Józefa Domaradzka z gminy Bolesławiec świętowała swoje setne urodziny

Józefa Domaradzka z gminy Bolesławiec świętowała swoje setne urodziny
fot. Anna Puk 8 lipca, równo w setną rocznicę urodzin, z rąk zastępcy wójta Gminy Bolesławiec Romana Jaworskiego wnuczka Pani Józefy, Anna Puk otrzymała list gratulacyjny oraz upominek dla Jubilatki. W związku z pandemią włodarze Gminy, nie chcąc narażać zdrowia 100-latki, nie spotkali się z Józefą Domaradzką osobiście.
istotne.pl jubileusz, gmina bolesławiec

Pani Józefa Domaradzka jest mieszkanką Bożejowic. Urodziła się 8 lipca 1921 roku we wsi wsi Kluwińce leżącej w gminie Chorostków, w powiecie kopyczynieckim, w województwie tarnopolskim (dzisiejsza Ukraina). Miała zaledwie 11 miesięcy, gdy jej mama miała wypadek i mimo wysiłków lekarzy zmarła w klinice we Lwowie.

Wiele lat później, po zakończeniu wojny, Pani Józefa wraz z mężem Marianem, z którym po 7 latach narzeczeństwa wzięła ślub 13 lipca 1943 r., przyjechała do Bolesławca, a następnie osiedliła się w wsi Graniszów (dzisiejsze Bożejowice).

Zamieszkali wspólnie z ojcem Antonim w jednym domu, bo wiele domów jeszcze było zajętych przez Niemców. Razem spędzili pierwszą dla nich wigilię na obcej ziemi, z obawą, że w przyszłości będą musieli uciekać stąd przed dawnymi właścicielami niemieckimi. Upatrzyli sobie dom stojący w niedalekim sąsiedztwie, koło dużego kasztanowca. Tam postanowili zamieszkać, gdy opuszczą go dotychczasowi mieszkańcy.

Pan Marian zmarł w 1997 r., a nasza Jubilatka do dziś mieszka na terenie gminy Bolesławiec, choć tęskni za swoimi Kresami, za swoją Polską. Jednak nie chce tam jechać. Woli zachować w swej pamięci najszczęśliwsze chwile swojego dzieciństwa i młodości, bez porównywania z inną rzeczywistością. We wrześniu 2016 r. Józefa Domaradzka otrzymała medal z okazji 70-lecia osadnictwa w Gminie Bolesławiec.

Samorząd: – Takie jubileusze to zawsze niezwykle miłe chwile – bez względu na to, czy spotykamy się z naszymi Mieszkańcami osobiście, czy jak w ostatnich latach – mamy kontakt z ich bliskimi. Rodzinne opowieści, które mamy okazje usłyszeć, są żywym świadectwem, niepowtarzalną lekcją historii. Mamy ogromne szczęście móc być jej częścią.

I dodaje: – Pani Józefie życzymy kolejnych, szczęśliwych lat życia w zdrowiu.