Zderzenie auta z dzikim zwierzęciem. Co z odszkodowaniem?

Zderzenie auta z dzikim zwierzęciem. Co z odszkodowaniem?
fot. istotne.pl Wiele spraw związanych z uzyskaniem odszkodowania, po zdarzeniach drogowych z udziałem dzikich zwierząt, kończy się wejściem na drogę sądową.
istotne.pl kolizja, zwierzę

Wracamy do zdarzenia, do którego doszło we wtorek (13 lipca). Na wyjeździe z miejscowości Łąka sarna wbiegła pod jadące auto. Zwierzę nie przeżyło, przód auta został uszkodzony (zbity reflektor, uszkodzony zderzak i blacharka). Zaraz po tym zdarzeniu kierowca rozpoczął załatwianie odszkodowania, ale wtedy zderzył się ponownie, tym razem z przysłowiowym murem. Ustalenie, kto powinien wypłacić odszkodowanie, można porównać z nowotestamentowym odsyłaniem od Annasza do Kajfasza...

Wizyta mężczyzny w nadleśnictwie zakończyła się odesłaniem go do starosta. Starostwo odesłało go do gminy. Gmina do zarządcy drogi... Na szczęście zaraz po wtorkowym zdarzeniu kierowca wezwał na miejsce policję oraz zgromadził materiał dowodowy w postaci zdjęć sytuacyjnych z miejsca zdarzenia i zdjęć uszkodzeń samochodu. Zarządca drogi został już ustalony i sprawa jest w toku.

Odszkodowanie po zderzeniu auta z dzikim zwierzęciem – co trzeba wiedzieć

Okazuje się, że sprawy dotyczące kolizji i wypadków z udziałem dzikich zwierząt i uzyskania z tego tytułu odszkodowań są zwykle skomplikowane. Wiele z takich spraw znajduje swój finał w sądzie. O odszkodowanie można wystąpić do zarządcy drogi, o ile nie dopełnił on w jakiś sposób swoich obowiązków, np. nie umieszczając stosownego znaku ostrzegającego lub ogrodzenia w miejscu gdzie zwierzęta notorycznie przekraczają drogę (jak ma to miejsce np. przy niektórych odcinkach autostrad).

Są także sytuacje, w których o odszkodowanie można wystąpić do nadleśnictwa czy koła łowieckiego. Jeśli np. nadleśnictwo miało określoną wiedzę i nie informowało zarządcy drogi o zwierzętach, które wielokrotnie przekraczają daną drogę w danym miejscu lub gdy spłoszona zwierzyna wbiegła na drogę, w wyniku prowadzonego polowania. Jednak to wszystko trzeba udowodnić.

Ustalenie zarządcy drogi na której doszło do zdarzenia, zgromadzenie materiału dowodowego (wezwanie na miejsce policji, wykonanie dokumentacji zdjęciowej, relacje i dane świadków zdarzenia) mające przesądzić o tym, kto ma wypłacić odszkodowanie, leżą po stronie osoby ubiegającej się o uzyskanie odszkodowania. Warto o tym pamiętać, gdy dojdzie do takiego zdarzenia drogowego z udziałem zwierzęcia.

Sytuacja jest łatwiejsza, gdy kierowca ma wykupione ubezpieczenie AC i obejmuje ono zdarzenia związane ze zderzeniem pojazdu z dzikimi zwierzętami. W takim przypadku z uzyskaniem odszkodowania nie powinno być problemów.