Kreatywni oszuści wymyślają coraz to nowe metody. Próby oszustw „na listonosza”

Kreatywni oszuści wymyślają coraz to nowe metody. Próby oszustw „na listonosza”
fot. Krzysztof Gwizdała Za tego typu przestępstwo grozić może kara od pół roku do nawet ośmiu lat pozbawienia wolności.
istotne.pl policja, oszustwo

Pod koniec ub. tygodnia oficer dyżurny lubińskiej komendy odebrał kilka zgłoszeń dotyczących prób oszustw. Mundurowi:

Przestępcy kolejny raz w bezwzględny sposób chcieli wykorzystać dobroć seniorów oraz ich chęć niesienia pomocy.

W pierwszym przypadku do mieszkańca Lubina zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako pracownik poczty. Poinformował swojego rozmówcę, że przyjdzie do niego listonosz z dwiema przesyłkami: z ZUS-u i z banku.

Po skończonej rozmowie, po jakimś czasie, do tego samego seniora zadzwonił inny mężczyzna. Ten z kolei twierdził, że jest policjantem pracującym w CBŚ i że prowadzi sprawy związane z oszustwami metodą „na listonosza”. Dzwoniący kazał przygotować kartkę i zapisywać wszystko, co mówi. Na szczęście mieszkaniec Lubina zorientował się, że dzwoni do niego oszust, i rozmowa został przerwana.

Kolejna, podobna próba oszustwa została policji zgłoszona przez 82-letnią kobietę.

Następna sytuacja dotyczyła próby oszustwa metodą „na wnuczka”. Do 81-latki z Lubina zadzwonił młody mężczyzna. Miał zmieniony głos, podał się za wnuka starszej pani. Tym razem wymyślona historia – standardowo – dotyczyła tragicznego wypadku oraz pilnej potrzeby wpłacenia kaucji.

Dzwoniący mężczyzna oświadczył seniorce, że jeżeli pieniądze nie zostaną wpłacone, on pójdzie do więzienia na 8 lat. Na szczęście zdenerwowana kobieta po skończonej rozmowie zadzwoniła do swojej córki, a ta z kolei zawiadomiła mundurowych.

Za tego typu przestępstwo grozić może kara od pół roku do nawet ośmiu lat pozbawienia wolności.