Pracownicy na dachu bez zabezpieczenia? Właściciel firmy odpowiada

Pracownicy na dachu bez zabezpieczenia? Właściciel firmy odpowiada
fot. Czytelnik Czytelnik wysłał nam wiadomość, że pracownicy budowlani pracowali na dachu bolesławieckiej bazyliki bez wystarczających zabezpieczeń. O komentarz poprosiliśmy właściciela firmy, która prowadziła prace budowlane na dachu.
istotne.pl remont, dach, bazylika maryjna

26 marca czytelnik wysłał do nas zdjęcia i napisał:

Bezpieczeństwo podstawą, co z tego ze kaski mają, jak nie są przymocowani do liny żadnej w razie W, na bazylice. Nie widać, żeby byli pasami przymocowani, bo jak mieliby, to raczej „grube” pasy porządne, na wszelki wypadek.

O komentarz poprosiliśmy właściciela firmy Tomczyk – Rafała Tomczyka, który tłumaczy, że pracownicy byli zabezpieczeni. Zapewnił, że pracownicy byli przypięci tzw. „szelkami” do łaty, co widać na jednym zdjęciu. Dodatkowo dla bezpieczeństwa, poniżej miejsca, w którym prowadzone były prace było ustawione rusztowanie. 

Na drugim zdjęciu jeden z pracowników, który akurat wchodził po drabinie, chwilowo mógł być nie przypięty, ale wynikało to z tego, że po prostu akurat się przemieszczał. Jeżeli chodzi o grube pasy to właściciel firmy tłumaczy, że ich już się nie używa. Obecne stosowane zabezpieczenia to tzw. „szelki” i amortyzatory.

Pracownicy na dachu bazylikiPracownicy na dachu bazylikifot. Czytelnik