Polityką w policzek: na kogo tu głosować?

Polityką w policzek: na kogo tu głosować?
fot. istotne.pl Prezentujemy Państwu pierwszy polityczny felieton Rafała Borsuka. Bolesławianin zastanawia się, na kogo zagłosujemy w nadchodzących wyborach? Jak na wyniki wyborów wpłyną działania rządzącej partii: 500+, wsparcie kościoła, atak na osoby o mniejszościowej orientacji seksualnej oraz miałkość opozycji?
istotne.pl wybory, polityka, felieton

Zastanawiam się, jak będzie wyglądać podział sił politycznych po wyborach. Każdy z potencjalnych i świadomych wyborców zastanawia się, na kogo będzie głosował 13 października. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że każda partia polityczna ma swoich zagorzałych wyborców.

Najbardziej mnie interesuje to, na kogo zagłosuje wyborca, który się waha. Uważam, że wyborca niezdecydowany zagłosuje nie na konkretną partię polityczną, a przeciw partii.

Ostatnie wydarzenie polityczne dotyczące obecnej władzy – ich rozpasanie i rządy w iście bizantyjskim stylu – powinny wpłynąć na wynik wyborów i zmienić układ sceny politycznej. Czy tak się stanie? Otóż myślę, że nie.

Ma na to wpływ nie tylko słabość opozycji, brak jasnego sprecyzowanego programu, a także wyrazistego charyzmatycznego lidera. Wszystkie partie polityczne są za mało konkretne za słabe, by móc moim skromnym zdaniem zagrozić PiS-owi.

Poparcie dla PiS-u nie słabnie mimo wielu mniejszych lub większych wpadek wizerunkowych. Otwarcie popierana partia przez kościół ma się coraz lepiej, czego dowodem są rosnące wyniki sondaży.

Sam sobie zadałem pytanie, czy to fenomen, czy po prostu polityczna kalkulacja wyborców. Każdy program prosocjalny mimo zadłużania państwa jest jednym z czynników, które mają lub będą mieć wpływ na wygrane wybory.

Czy wpływ kościoła katolickiego jest tak duży na wyborców, by wskazać, na kogo głosować? Czy partia polityczna taka, czy inna powinna romansować z kościołem, by zapewnić sobie ich przychylność? I wreszcie czy to jest etyczne, choć raczej słowo etyka, etyczne to bardziej nic nieznaczący wyraz. Piszę to, nawiązując do słów abp. Jędraszewskiego i jego krucjaty przeciw tęczowej zarazie wypowiedziane podczas mszy z okazji 75 rocznicy wybuchu powstania Warszawskiego. Czy abp miał prawo użyć takich słów?

Jaki wpływ i czy ogóle jakikolwiek wpływ na wynik wyborów będzie mieć taka postawa kościoła. Czy potrafimy sobie odpowiedzieć na te pytania? Do wyborów zostało tak naprawdę mało czasu. Jakie romanse partyjne, jakie koalicje powstaną, by przetrwać, tylko by po raz kolejny załapać się do parlamentu?

Czy jesteśmy skazani na dziwne koalicje? Kukiz z PSL, start z jednej listy SLD, partii Razem i Wiosny Biedronia – notabene lista firmowana jest nazwiskiem Roberta Biedronia, który nie bierze udziału w wyborach do polskiego parlamentu, ponieważ wybrał mandat europarlamentarzysty, mimo że zaprzeczał temu przed wyborami do Brukseli i deklarował, że chce pracować w Polsce dla Polski. Brzmi to dziś trochę jak oszustwo, ale to przecież tylko... polityka.

Zapraszamy do dyskusji.