Dała się oszukać pseudopolicjantowi. 67-latka straciła kilkadziesiąt tys. zł

Dała się oszukać pseudopolicjantowi. 67-latka straciła kilkadziesiąt tys. zł
fot. Krzysztof Gwizdała Za oszustwo grozi kara od sześciu miesięcy do nawet ośmiu lat pozbawienia wolności.
istotne.pl policja, oszustwo

14 stycznia policjanci przyjęli zawiadomienie o oszustwie. Poszkodowaną okazała się 67-letnia jeleniogórzanka.

Jak ustalili funkcjonariusze, do seniorki pod numer stacjonarny zadzwonił mężczyzna podający się za funkcjonariusza Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze. Ten poinformował rozmówczynię o tym, że trwa śledztwo związane z pracownikami banku, którzy zamierzają zaciągnąć kredyt, posługując się dowodem osobistym 67-latki.

Fałszywy mundurowy prosił kobietę o współpracę i polecił wypłacić gotówkę w placówce, gdzie rzekomo pracują podejrzane osoby.

Perfidny oszust cały czas utrzymywał z pokrzywdzoną kontakt telefoniczny. Jeleniogórzanka – zgodnie ze wskazaniami quasi-policjanta – wybrała kilkadziesiąt tysięcy złotych ze swojego konta, a następie przekazała gotówkę nieznanemu mężczyźnie.

Policja ostrzega:

Nie należy podawać przez telefon żadnych wiadomości dotyczących naszego mieszkania, oszczędności, tego, kiedy przebywamy w domu i z kim mieszkamy. Należy pamiętać o tym, że policjanci nie dzwonią i nie pobierają od nikogo pieniędzy.

Nie należy odpowiadać na żadne ankiety zawierające podobne pytania. Nie wydawać gotówki ani żadnych innych rzeczy osobom nieznanym. Nie wpuszczać do domu ankieterów, akwizytorów, osób podających się za pracowników różnych instytucji lub innych podejrzanie zachowujących się osób.

Za każdym razem warto oddzwonić do krewnego na znany numer. Skontaktować się z kimś z rodziny w celu potwierdzenia takiego zdarzenia.

I dodaje:

O wszelkich podejrzanych telefonach należy bezzwłocznie informować policję pod numerem 112.

Przypomnijmy. Za oszustwo grozi kara od sześciu miesięcy do nawet ośmiu lat pozbawienia wolności.