Film „Polityka” zniechęca do pójścia na wybory jesienią

Film „Polityka” zniechęca do pójścia na wybory jesienią
fot. BOK – MCC Refleksja po filmie Patryka Vegi? Jak się nie odwrócić, dupa zawsze z tyłu i na wybory iść nie ma po co. Nie obrażajcie się na słowo „dupa”. Po obejrzeniu „Polityki” to będzie jedno z najlżejszych przekleństw, jakiego sami użyjecie.
istotne.pl film, wybory, polityka

Zresztą dupa zagra w tym filmie i to dupa nie byle kogo, bo Daniela Olbrychskiego. Nie chcę wam spoilerować, ale w filmie Vegi i tak zobaczycie stare, dobrze wam znane polityczne kawałki. Już to wszystko widzieliście w wydaniu polityków każdej partii: kłamstwa, hipokryzję, złodziejstwo, fałsz, obłudę. Vega to tylko uwypuklił, okrasił dowcipami, zaangażował do zagrania polityków wybitnych aktorów i podał ten niestrawny pasztet w dwugodzinnym prześmiewczym pastiszu.

Śmiać się oczywiście będziecie, nie martwicie się o to. Jak napisałam, aktorzy są świetni, a dialogi zabawne, tylko film jest zbyt rzeczywisty. Chyba najboleśniejszym na nim momentem jest ten, w którym zdajemy sobie sprawę, że to nie jest rzeczywistość polityczna Polski pokazana w krzywym zwierciadle, to jest po prostu dokument fabularyzowany. Wtedy śmiech przychodzi trudniej.

Warto na „Politykę” pójść i doświadczyć tego filmu na własnej skórze. Nie jest to polska komedia z zabawnymi gagami, bardziej taki polski House of Cards. Przaśny, prostacki, zalany wódką i doprawiony disco polo. Z bolesną myślą z tyłu głowy: rządzą naszą Polską pazerne głupki i pomyleńcy oderwani od rzeczywistości.

Po raz pierwszy w swoim życiu pomyślałam, że nie pójdę na wybory i niech się dzieje, co chce, że nie ma żadnej nadziei i zupełnie nie jest ważne, kto te wybory wygra. Wszyscy są tacy sami, a kasę liczy Rydzyk. Może wasze refleksje bedą inne. Chętnie je przeczytam. I życzę miłego oglądania filmu.

Seanse w kinie Forum od dziś do 26 września.