Dramatyczna sytuacja w Chojnowie. Pacjenci trafią m.in. do Bolesławca

Dramatyczna sytuacja w Chojnowie. Pacjenci trafią m.in. do Bolesławca
fot. Stefańczyk Studio Wracamy do bardzo trudnej sytuacji w chojnowskim Zakładzie Pielęgnacyjno-Rehabilitacyjnym Niebieski Parasol.
istotne.pl chojnów, koronawirus

Pracownicy Zakładu Pielęgnacyjno-Rehabilitacyjnego Niebieski Parasol w Chojnowie odchodzą z pracy. – Jest ciężko, personel jest już bardzo, bardzo zmęczony – i fizycznie, i psychicznie. Dostałam pismo, że pracownicy do 31 maja jeszcze będą, a później już potrzebują pójść do domu. Rozumieją sytuację, nie chcą opuszczać pacjentów, ale już nie mają sił, szczególnie sił psychicznych, żeby tutaj zostać – mówi Małgorzata Sztompke, szefowa Dolnośląskiego Stowarzyszenia na rzecz Chorych Długotrwale Unieruchomionych „Niebieski Parasol”, które prowadzi chojnowski ośrodek, w którym pojawiło się ognisko koronawirusa.

– Nikt nie chce nam nic powiedzieć, na wszystko czekamy; prosimy się, żeby ktoś nam wreszcie powiedział, jaki mamy wynik – dodaje dyrektorka ośrodka. – A wyniki nie spływają.

I dopowiada: – Mamy wrażenie, że gdy my zadbaliśmy o pacjentów, to wszyscy uznali, że mają problem z głowy.

Załoga od prawie miesiąca nie była w domach. Gdy niemal wszyscy odejdą, 64 pacjentów pozostanie bez opieki. Jedyne wyjście z tej sytuacji to... pomoc z zewnątrz. Szefowa Niebieskiego Parasola apeluje do pracowników medycznych o zgłaszanie się do pracy.

Jeśli pomoc nie nadejdzie do końca miesiąca, trzeba będzie ewakuować cały ośrodek, co dla jego podopiecznych może okazać się bardzo ryzykowne. – To im na pewno nie wyjdzie na zdrowie – zaznacza M. Sztompke.

O sprawie powiadomione są władze miasta, powiatu, a także wojewoda.

Aktualizacja 2020-05-26 13:32

Zapadła decyzja. Ponad 30 pacjentów zakażonych koronawirusem zostanie przewiezionych do okolicznych szpitali zakaźnych w Legnicy, Bolesławcu i Obornikach Śląskich.