W bolesławieckim kościele mszy w niedziele będzie więcej, ale będą liczyć wiernych wchodzących do świątyni

W bolesławieckim kościele mszy w niedziele będzie więcej, ale będą liczyć wiernych wchodzących do świątyni
fot. UM Bolesławiec Parafia Matki Bożej Nieustającej Pomocy w niedzielę 15 marca odprawi 10 mszy. Do kościoła zostanie wpuszczonych tylko pierwszych 50 osób. Parafia zachęca też do skorzystania z dyspensy od obowiązku niedzielnego uczestnictwa we Mszy Świętej do dnia 29 marca 2020.
istotne.pl kościół, koronawirus

Na stronie internetowej bolesławieckiej parafii z placu Zamkowego czytamy:

W związku z wprowadzeniem stanu zagrożenia epidemicznego w Polsce oraz stosując się do rozporządzeń organów państwowych z 13 marca br., które ograniczyły liczbę uczestników zgromadzeń do 50 osób, organizujemy więcej Mszy św., aby wewnątrz kościoła jednocześnie przebywało maksymalnie 50 osób.

Porządek Mszy Świętych w niedzielę, 15 marca: 7:00, 7:45, 8:30, 9:15, 10:00, 10:45, 11:30, 12:15, 13:00 oraz 18:00.

Zapytaliśmy jak będzie to zorganizowane i czy ludzie będą liczeni? Otrzymaliśmy zapewnienie, że do kościoła zostanie wpuszczonych na mszę do 50 osób. Jeśli wiernych przyjdzie więcej, zostaną poproszeni o zaczekanie na kolejną mszę. Księża zachęcają też wiernych do skorzystania z dyspensy i pozostaniu w domu, zwłaszcza ten apel jest wystosowany do osób starszych.

Czy pójdziesz w niedzielę na mszę?
Nie
85.91 % głosów: 573
Tak
10.94 % głosów: 73
Jeszcze się waham
3.15 % głosów: 21

Czy w kościele można zarazić się koronawirusem?

Jest to możliwe. Wchodząc do świątyni trzeba przecież otworzyć drzwi, najczęściej łapiąc za klamkę. Tam może być koronawirus, jeśli wcześniej ktoś zakażony jej dotknął. Podczas niedzielnych mszy ludzie są zwykle blisko siebie. Jeśli ktoś zakażony nakaszle na nas, możemy się zarazić. Jeśli ktoś zakażony dotykał ławek, a później my dotkniemy tych samych miejsc, możemy się zarazić. Wirus może przeżyć na różnych przedmiotach do kilku dni. Do zakażenia może też dojść, gdy kapłan, ministrant lub szafarz dotykali komunikantów lub patery i byli jednocześnie chorzy. W Czapurach pod Poznaniem szafarz miejscowej parafii jest na kwarantannie. Posługiwał do niedzielnej mszy nie wiedząc, że jego żona jest nosicielem koronawirusa i choruje. Jeśli okaże się, że on również był zakażony, proboszcz również przejdzie kwarantannę.