Dyrektor BOK – MCC Kornel Filipowicz w mediach społecznościowych, chyba po raz pierwszy w historii 30-letniego święta, oficjalnie podał niektóre koszty, jakie poniesiono w Bolesławcu na jego organizację. Gwiazdy trzech wieczorów, koszt hymnu święta ceramiki, parada Bogusława Nowaka i piknik istotne.pl oraz artyści zaangażowani do obu tych wydarzeń to ponad pół miliona złotych.
- 363 834 zł – koszt gwiazd na dużej scenie
- 50 000 zł – koszt wynajęcia Teatru Glina Da Bogusława Nowaka
- 47 861,27 zł – koszt artystów zaangażowanych do Teatr Glina Da Bogusława Nowaka (nie wiemy jakich artystów)
- 30 750 zł – koszt organizacji pikniku „Chodź pomaluj swój świat” Istotne Informacje (w tym warsztaty plastyczne, przestrzeń gier i zabaw dla dzieci, pokaz baniek mydlanych, występ akrobatek, występ 30-osobowego zespół zumby, praca charakteryzatorek i malarek zaangażowanych do body painting, koszt fotografa oraz modelek)
- 26 745 zł – koszt 25-osobowego zespołu bębniarzy i tancerek Bloco Pomerania za koncert na pikniku „Chodź pomaluj swój świat” oraz udział w paradzie ceramicznej organizowanej przez BOK – MCC
- 9 418,30 zł – koszt hymnu „Bolesławieckie serce jest z gliny”, w tym 5 000 zł dla wykonawców
Napisaliśmy do BOK – MCC, by podano do informacji publicznej też inne koszty, w które wchodzą m.in. wynajęcie sceny, domków, ochrony czy ubikacji. Na razie tych informacji nie mamy. Otrzymaliśmy za to koszt wszystkich wydatków: 1 594 164,94 zł.
Nie wiemy, czy wliczono w koszty działania Muzeum Ceramiki (warsztaty, wernisaże i wystawy), warsztaty organizowane przez Centrum Wiedzy, wydarzenia organizowane przez MOSiR i koszty dodatkowego sprzątania miasta przez MZGK.
Przychody Święta Ceramiki (z wesołego miasteczka, gastronomii oraz od sponsorów) to... 650 849,59 zł. Na minusie jest więc ponad 940 tys. złotych.
Efektów wydanych publicznych pieniędzy nikt nie mierzy
Istotne, jeśli nie najistotniejsze, jest to, że nikt przez 30 lat nie policzył rzetelnie, ile osób odwiedza Bolesławiec podczas Święta Ceramiki. Nie wiemy, skąd pochodzą szacunkowe liczby o setkach tysięcy odwiedzających, jakie czasami podaje w prasie rzeczniczka Urzędu Miasta Agnieszki Gergont. Ostatnio prezydent Piotr Roman powoływał się na ceramików, ale nie wiadomo jakich.
Nie podawane są też dane, jaki zasięg ma święto. Mówiąc najprościej: jakie wymierne korzyści dla Bolesławian płyną z wydania półtora miliona złotych za pięć dni zabawy dla turystów i przyjezdnych.
Nie negujemy wagi święta dla budowania marki miasta ceramiki i jego rozpoznawalności na mapie Polski, Europy i świata oraz potrzeby organizowania tego święta. Chcemy tylko pokazać publicznie, jakie koszty wiążą się z tym wydarzeniem.
Może czas, by naprawdę zmienić formułę święta: zostawić największe targi ceramiczne, warsztaty z gliną dla dzieci i dorosłych oraz działania nowego Muzeum Ceramiki, a pozbyć się drogich gwiazd i koncertów, które nic nie wnoszą, oraz mniejszych koncertów, które nikogo nie interesują?