Nadciąga owadzi armagedon. Giną masowo, ale... nie wszystkie

Mucha
fot. unsplash.com (Philip Veater) Much akurat nie ubywa, wprost przeciwnie.
istotne.pl 183 ekologia, owad

Reklama

Jak podkreśla Aneta Sikora z Karkonoskiego Parku Narodowego, przeżywamy właśnie owadzi armagedon. Giną one na potęgę, co widać chociażby na przykładzie świetlików.

Dlaczego tak się dzieje?

Są trzy główne czynniki wpływające na zmniejszanie się populacji tych nocnych owadów:

    • niszczenie ich siedlisk,
    • nadmierne sztuczne światło,
    • środki chemiczne.

Zjawisko bioluminescencji w przypadku świetlików jest sposobem na przyciągnięcie partnera, a co za tym idzie – nadmiar sztucznego światła zaburza rytm ich zachowań godowych. Zdaniem A. Sikory my, ludzie, powinniśmy zatem przemyśleć to, dokąd zmierzamy.

Jest kolejny argument za tym, że należy zadbać o owady. Owszem, część z nich ginie masowo, ale nie wszystkie. Much akurat jest coraz więcej. Powód? Coraz mniejsza ilość drapieżnych owadów, które są naturalnym wrogiem tego skrajnie irytującego insekta. A to sprawia, że muszyska w niektórych okresach mnożą się na potęgę.

Reklama