Tak ten drugi czlonek zarzadu, jest jeszcze gorszy, ale za spolke odpowiedzialnosc ponosi prezez. Ciekawe skad go wynalezli
Prezes ceramiki najpierw zwolnił, a potem pozwał pracownika o 25 tys. zł za wpis w internecie
Dyskusja dla wiadomości: Prezes ceramiki najpierw zwolnił, a potem pozwał pracownika o 25 tys. zł za wpis w internecie.
-
-
Jimi (qnQ9w) napisał(a):
Pokaż cytatFabryka produkująca garnki musi być spółką skarbu państwa bo inaczej by padła.
Za duża konkurencja na około i nikt nie zainwestuje a najbardziej cennym aktywem jest znak firmowy no i ziemia pod fabryką.
Władze miasta starają się o niematerialne dziedzictwo UNESCO dla ceramiki z Bolesławca.
Niematerialnym dziedzictwem nie są same garnki w rozumieniu produktu ani własność firmy, bo jak sama nazwa wskazuje odpowiada to rzeczom niematerialnym.
O co tutaj chodzi? Chodzi o to że ceramika staje się pomysłem lokalnym produkowanym tradycyjnie, bez przynależności do firmy i terenu.
To jak z oscypkiem – masz go produkować na określonych zasadach i wtedy ma mieć nazwę Oscypek, ale możesz go trzaskać w Gdańsku czy Pasikurowicach Dolnych.
Jeżeli pomysł nie należy już do firmy, bo UNESCO nie ma zadania chronić firmy tylko rzecz kulturową, a należy do społeczności, to mieszkaniec Bolesławca tu urodzony może trzaskać garnki w Pasikurowicach tylko musi je opisać że to tradycyjnie bolesławieckie jest, bo przejmuje tradycję z dziada pradziada.
Czy wiecie co to oznacza?tak, wiemy. Pomyliles artykuły!
-
Anonim (hjvnA) napisał(a):
Pokaż cytatUgoda to nie odszkodowanie geniuszu. Oj system szkolnictwa mocno kuleje.
A jakie to ma znaczenie? pracownik nie zgadza się ze stanowiskiem Zarządu i idzie do sądu. coś tam chcę za to. A sąd coś tam przyznaje. Zasądza.! to znaczy że pracownik był pokrzywdzony i daje mu kasę. Dla mnie Zakład przegrał bo liczył że pracownik stuli uszy i będzie siedział cicho. A jak to ktoś nazwie: odszkodowanie, ugoda, zadośćuczynienie czy „masz i spadaj„to już nie ważne…
-
anonim (vBUmw) napisał(a):
Pokaż cytatBez poczucia humoru ten prezes
hahaha
-
A mnie zawsze się podoba taka narracja wystarczy wrzucić do internetu związki zawodowe konflikty z pracodawcą, zawsze to, pracownik uważa że jest pokrzywdzony I ma rację nawet jeżeli dochodzi do szeregu nieprawidłowości ze strony pracownika. Sam zatrudniam ludzi i niestety różnie bywa. A firma typu skarbu państwa, związki zawodowe to święte krowy jak i pracownicy. Tak więc idą z tropem takim myślenia. Najlepiej w takich sytuacjach, nic nie robić, nic nie ruszać i i jak w książce Jerzego Kosińskiego „wystarczy być”.
-
Hnm (vk1P5) napisał(a):
Pokaż cytatA mnie zawsze się podoba taka narracja wystarczy wrzucić do internetu związki zawodowe konflikty z pracodawcą, zawsze to, pracownik uważa że jest pokrzywdzony I ma rację nawet jeżeli dochodzi do szeregu nieprawidłowości ze strony pracownika. Sam zatrudniam ludzi i niestety różnie bywa. A firma typu skarbu państwa, związki zawodowe to święte krowy jak i pracownicy. Tak więc idą z tropem takim myślenia. Najlepiej w takich sytuacjach, nic nie robić, nic nie ruszać i i jak w książce Jerzego Kosińskiego „wystarczy być”.
Posługując się stereotypami, można powiedzieć, że większość prywatnych przedsiębiorców, płaci na papierze najniższą krajową, a resztę daje się „pod stołem”. Oczywiście różnie to bywa i są prywatni przedsiębiorcy, którzy uczciwie wykazują prawdziwe zarobki, płacą nadgodziny i przestrzegają kodeks pracy.
Tak więc idąc z tropem takim myślenia, lepiej rozpatrywać każdą sprawę indywidualnie o nie uogólniać.
Dziwne, że w prywatnych przedsiębiorstwach, tak mało jest organizacji związkowych, w końcu jest to konstytucyjne prawo każdego Polaka. Mało jest osób, które chciałyby osobiście narażać swojemu pracodawcy. -
Ojoj… to PO w Bolesławcu ładnie dostanie po kulasach w kolejnych wyborach…
-
Hnm (vk1P5) napisał(a):
Pokaż cytatA mnie zawsze się podoba taka narracja wystarczy wrzucić do internetu związki zawodowe konflikty z pracodawcą, zawsze to, pracownik uważa że jest pokrzywdzony I ma rację nawet jeżeli dochodzi do szeregu nieprawidłowości ze strony pracownika. Sam zatrudniam ludzi i niestety różnie bywa. A firma typu skarbu państwa, związki zawodowe to święte krowy jak i pracownicy. Tak więc idą z tropem takim myślenia. Najlepiej w takich sytuacjach, nic nie robić, nic nie ruszać i i jak w książce Jerzego Kosińskiego „wystarczy być”.
To kim jest pracodawca, filantropem, dobroczyńcą, czy można uważa się za kogoś lepszego, pracownik to konieczne zło, tylko ciągle coś chce. Proponuję Panu i Władcy samemu wziąć się za robotę koszty produkcji będą niższe, i będzie święty spokój, nikt nie będzie marudził. Oświecę Cię gdyby nie pracownik to miałbyś g…, a nie biznes, jesteś Szefem dzięki tym złym pracownikom.
-
anonim (eBCoSx) napisał(a):
Pokaż cytatTo kim jest pracodawca, filantropem, dobroczyńcą, czy można uważa się za kogoś lepszego, pracownik to konieczne zło, tylko ciągle coś chce. Proponuję Panu i Władcy samemu wziąć się za robotę koszty produkcji będą niższe, i będzie święty spokój, nikt nie będzie marudził. Oświecę Cię gdyby nie pracownik to miałbyś g…, a nie biznes, jesteś Szefem dzięki tym złym pracownikom.
A gdyby nie pracodawca, to ty nie miałbyś pracy.
-
Dokładnie tak, więc SZANUJMY SIĘ NAWZAJEM, a nie stosujemy metodę ja tu jestem szefem, zawsze mam rację, jestem twoim panem i mogę z tobą zrobić wszystko.
-
Poziom „odszczekania” w tej sprawie jest nie tylko żenujący, ale świadczy o całkowitym braku zrozumienia, czym w istocie jest organizacja.
Tylko ktoś skrajnie oderwany od realiów zarządzania może twierdzić, że pracownik nie tworzy firmy. Firma to nie logo, nie hala produkcyjna i nie numer w rejestrze. Firma to ludzie – ich kompetencje, odpowiedzialność, doświadczenie i codzienna praca.
To pracownik, realizuje proces, odpowiada za jakość, rozwiązuje problemy, reaguje na sytuacje kryzysowe, buduje relacje z klientem, zabezpiecza ciągłość produkcji.
Strategia bez wykonania jest papierem.
Inwestycje bez zaangażowania ludzi są kosztem.
Procedury bez odpowiedzialnych pracowników są martwe.
Pomniejszanie roli pracowników to nie tylko błąd – to przejaw krótkowzroczności zarządczej. Organizacja, która nie rozumie, że jej realną wartością są ludzie, wcześniej czy później traci jakość, reputację i stabilność.
Fakty są proste: Właściciel może firmę założyć.
Zarząd może nią kierować.
Ale to pracownicy codziennie ją tworzą.
I to nie jest opinia. To elementarna prawda ekonomiczna i organizacyjna. -
Cytat Richarda Bransona, brytyjskiego przedsiębiorcy, miliardera brzmi. „ Klijenci nie są najważniejsi. Pracownicy są najważniejsi. Jeżeli zadbasz o swoich pracowników, oni zadbają od klientów. ” I to jest podejście do pracownika.
-
Prezesie, czytaj i ucz sie to moze jeszcze cos z ciebie bedzie, bo na nauke nigdy nie jest za pozno Komentarze na temat pracodawcy sa bardzo pouczajac, nalezy przyjac je do serca a wtedy w firmie bedzie atmosfera i wzrosnie wydajnosc, nic na sile nie mozna robic, bo skutek odwrotny
-
80 lat historii Zakładów Ceramicznych a jeden człowiek odbiera pracownikom to, co wypracowali przez dekady. Ciekawe, kiedy mądre głowy z PO zrozumieją, po co w partii ludzie, którzy przynoszą wstyd?
-
Najpierw pozew, potem zwolnienie