Ile za wyjazd do pożaru inkasuje taki ochotnik?
Podpalał las i gasił go jako strażak OSP. 33-latek trafił do aresztu
Dyskusja dla wiadomości: Podpalał las i gasił go jako strażak OSP. 33-latek z sąsiedniego powiatu trafił do aresztu.
-
-
Głupotę to zrobiła jego matka, zamiast wypluć to głupia połknęła a teraz mamy chwasta w społeczeństwie!
-
Ten (euIyru) napisał(a):
Pokaż cytatGłupotę to zrobiła jego matka, zamiast wypluć to głupia połknęła a teraz mamy chwasta w społeczeństwie!
No widać twoja też taka tępa ściera jest… chyba, że Ty od dwóch ojców
-
Nareszcie złapali podpalacza
-
Ten (euIyru) napisał(a):
Pokaż cytatGłupotę to zrobiła jego matka, zamiast wypluć to głupia połknęła a teraz mamy chwasta w społeczeństwie!
Widać nie uważałeś na lekcjach biologii, bo tą stroną to taki głupek by nie przyszedł na świat. Wręcz odwrotnie. Zamiast połknąć albo wypluć przyjęła strzała w krocze i stąd taki cretyn na tym świecie. Do piachu benkarta.
-
anonim (ej7kSN) napisał(a):
Pokaż cytatWidać nie uważałeś na lekcjach biologii, bo tą stroną to taki głupek by nie przyszedł na świat. Wręcz odwrotnie. Zamiast połknąć albo wypluć przyjęła strzała w krocze i stąd taki cretyn na tym świecie. Do piachu benkarta.
Poziom debaty Sejmowej za czasów Jarosława, chyba należy się nagroda Dzbany Roku. Matka nie urodziła Piromana tylko sam się nim stał.
-
Dołożyć podpalaczowi karę 10 lat odsiadki i pokrycie kosztów za wszystkie trzy pożary. Będzie nauczka na przyszłość dla innych takich ludzi. Po prostu wstyd i brak słów na takie osoby.
-
Podpalić go też.
I w żadnym wypadku nie gasić. -
Wyrok plus faktura do zapłaty za koszta akcjii gaśniczej dla człowieka z głupotą
-
Ochotnik z OSP za wyjazd do pożaru dostaje tzw. ekwiwalent pieniężny — zwykle liczony za każdą rozpoczętą godzinę akcji. Stawkę ustala każda gmina osobno, więc różni się w zależności od miejsca.
W praktyce najczęściej wygląda to tak:
małe gminy: ok. 20–30 zł za godzinę, większe lub bogatsze gminy: 40–50 zł/h, czasem mniej za szkolenia niż za realną akcję.
Przykład z jednej gminy na Mazowszu:
gaszenie pożaru — 27 zł za każdą rozpoczętą godzinę.
Inny przykład:
45 zł/h za udział w akcji ratowniczej.
To nie jest normalna pensja ani etat — większość ochotników robi to po pracy i bardziej „dla idei” niż dla pieniędzy. Przy typowym wyjeździe trwającym np. 2–3 godziny wychodzi więc często kilkadziesiąt złotych. Ekwiwalent wypłaca gmina z budżetu samorządu.
-
Pytanie ilu strazakow celowo wzniecilo pozar w celu finansowym i co NA TO polskie wojska dronowe
-
Mądry podobno zawsze sobie znajdzie zajęcie 😀