Lekarz dyżurny .

  • Luzik (qnBWh), 2022-11-24 18:05 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jedziemy na nocny dyżur z córką ból brzucha . Lekarz karze czekać , bo szykuje się na wizytę domową . Chodź mógł to zrobić , bo chwila jeszcze była . Wraca po godzinie , córka z bólu już wiła się na posadzce . Ból falowany , promieniujący do nogi , pleców . Przyjmuje , wypytuje nie znajduje niby jego zdaniem nic poważnego . Proponuje , psychologa , psychiatrę , że to stresowe . Dwa zastrzyki przeciwbólowe nie do końca pomagają . Wysyła rano do rodzinnego . Tam skierowanie do szpitala . Wyniki krwi , w niej krew . Podejrzenie kamienia , piasku . . Dziewczyna dalej w szpitalu , kolejne wyniki . Czekamy . Nie życzę temu lekarzowi źle , ale tego bólu . By po czół to samo . A do psychiatry nadaje się nasza SZ .

Reklama