Pod Bogatynią zlikwidowano fabrykę metamfetaminy

Pod Bogatynią zlikwidowano fabrykę metamfetaminy
fot. B.org Czterej mieszkańcy Bogatyni są oskarżeni o produkcję metamfetaminy, uprawę ziela konopi innych niż włókniste, a także nielegalne posiadanie broni.
istotne.pl policja, narkotyk, cbś, pistolet

Prokurator Rejonowy w Zgorzelcu skierował do Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze akt oskarżenia przeciwko czterem mieszkańcom Bogatyni 24-letniemu Remigiuszowi R., 43-letniemu Tomaszowi J., Arturowi A. oraz obywatelowi Czech 45-letniemu Frantiskowi M., którym zarzucił między innymi produkcję metamfetaminy, uprawę ziela konopi innych niż włókniste, a także nielegalne posiadanie broni.

15 maja 2014 roku funkcjonariusze CBŚ Policji wytypowali posesję należącą do Tomasza J. zlokalizowaną pod Bogatynią jako miejsce, w którym może być prowadzona uprawa konopi innych niż włókniste. Kiedy w godzinach wieczornych weszli do budynku ujawnili tam nie tylko uprawę marihuany, ale także szereg przedmiotów, naczyń i związków chemicznych wykorzystywanych do produkcji substancji psychotropowej. Znaleźli również 241,43 gramów netto wyprodukowanego tego środka. Z opinii biegłego z zakresu badań fizykochemicznych wynika, iż była to metaamfetamina, z której możliwe było uzyskanie 2344 porcji.

Na miejscu zdarzenia policjanci z CBŚ zatrzymali obywatela Czech Frantiska M. oraz Artura A. Obywatel Czech zamieszkał czasowo w tym budynku, ponieważ został zatrudniony przez Remigiusza R. i Tomasza J. jako chemik do produkcji narkotyków. Oni też dostarczali mu wszystkich niezbędnych do tego celu przedmiotów i substancji w postaci produktów farmaceutycznych. Natomiast Artur A. zgodnie z poleceniem Remigiusza R. przynosił mu jedzenie.

Ponadto w tym samym obiekcie w pomieszczeniach na pierwszym piętrze policjanci ujawnili profesjonalnie zorganizowaną produkcję ziela konopii innych niż włókniste. Podczas przeszukania osoby Artura A. znaleziono przy nim 107,52 grama marihuany. W pokoju zajmowanym przez Frantiska M. funkcjonariusze policji znaleźli także broń palną w postaci rewolweru produkcji czeskiej Alfa kaliber 6 mm. Wyżej wymieniony oświadczył im, że stanowi ona jego własność. Natomiast pistolet marki Browing kaliber 8 mm znaleziono też u Tomasza J.

Początkowo sprawcy nie przyznawali się do stawianych im zarzutów. Później jednak zmienili zdanie i wszyscy przyznali się do zarzucanych im czynów. Za te zbrodnie i występki grozi im kara od 3 lat do 15 lat pozbawienia wolności. Remigiusz R. oraz Tomasz J. byli już karani sądownie. Natomiast Artur A. oraz Frantisek M. staną przed Sądem po raz pierwszy.