Policjant w dniu wolnym złapał złodzieja, który kradł, bo... dziewczyna mu kazała

Policjant w dniu wolnym złapał złodzieja, który kradł, bo... dziewczyna mu kazała
fot. Krzysztof Gwizdała Funkcjonariusz zauważył biegnącego mężczyznę, a za nim pracownika ochrony. Przyłączył się do pościgu i zatrzymał sprawcę, który szarpał się z policjantem i groził mu. Po zatrzymaniu złodziej tłumaczył, że kradzieży kazała mu dokonać jego dziewczyna.
istotne.pl policja, kradzież, wymuszenie rozbójnicze

Zdarzenie miało miejsce w sobotę 28 lutego, po godz. 16:00. Policjant z wydziału kryminalnego w dniu wolnym od pracy przechodził w pobliżu jednego z marketów na terenie Lubina. W pewnym momencie zauważył uciekającego mężczyznę a za nim biegnącego pracownika ochrony. Gdy zapytał, co się stało, pracownik marketu odpowiedział mu, że uciekający przed chwilą okradł sklep. Funkcjonariusz ruszył w pościg.

Gdy sprawca wbiegł na teren parku poprosił pracownika ochrony o zamknięcie bramy i poinformowanie dyżurnego lubińskiej policji. Amator cudzego mienia nie chciał łatwo się poddać. Po zatrzymaniu przez policjanta szarpał się z nim i groził mu, że jak go nie puści, to go zabije. Ostatecznie sprawca trafił do policyjnego aresztu. Po zatrzymaniu tłumaczył funkcjonariuszom, że kradzieży dokonał na prośbę swojej dziewczyny.

Jak ustalili policjanci, 30-letni mieszkaniec powiatu lubańskiego wszedł na teren marketu. Tam spakował do koszyka kurtkę, rajstopy, karty doładowań telefonów komórkowych oraz inne rzeczy. Następnie podszedł do kasy. Gdy kasjerka skasowała cały towar i spakowała to torby, ten wyrwał ją z jej rąk, a potem zaczął uciekać.

Teraz trzydziestolatek odpowie przed sądem za wymuszenie rozbójnicze. Grozi mu do 10 lat więzienia.

KPP Lubin/ii