Paser zatrzymany. Wpadł po... 8 miesiącach od włamania

Paser zatrzymany. Wpadł po... 8 miesiącach od włamania
fot. Krzysztof Gwizdała Policjanci z lubińskiej komendy odzyskali skradziony motocykl. Jednoślad był u pasera, który próbował sprzedać część jego osprzętu.
istotne.pl policja, kradzież, włamanie, paserstwo

W lutym 2015 roku w jednej z miejscowości gminy Lubin doszło do włamania do garażu. Włamywacz ukradł z niego motocykl marki Yamaha o wartości 5 tysięcy złotych. Pokrzywdzony złożył zawiadomienie o przestępstwie i sprawą zajęli się lubińscy policjanci.

Funkcjonariusz pionu dochodzeniowo-śledczego pouczył okradzionego, że zdarzają się przypadki odzyskania skradzionego mienia, albowiem złodzieje, chcąc się szybko pozbyć swojego łupu, próbują go sprzedać, często w internecie.

Pokrzywdzony wraz ze swoją żoną monitorowali lokalny rynek sprzedaży w internecie i właśnie na jednej z aukcji rozpoznali część osprzętu ze skradzionego jednośladu (skórzane sakwy).

Po otrzymaniu tej informacji policjanci z Wydziału Kryminalnego pojechali do powiatu chojnowskiego – do oferenta próbującego sprzedać skradzione sakwy. Jak się okazało, 38-letni mężczyzna okazał się paserem. Motocykl kupił, jak tłumaczył, na lubińskiej giełdzie w lutym.

38-latek usłyszał zarzut paserstwa nieumyślnego. Co więcej, policjanci udowodnili mu podrobienie dokumentu umowy sprzedaży oraz dwukrotne wyłudzenie poświadczenia nieprawdy przez podstępne wprowadzenie w błąd funkcjonariusza publicznego podczas procedury rejestracji pojazdu.

Motocykl po 8 miesiącach wrócił do właściciela. 38-latkowi grozi do 5 lat więzienia.

KPP Lubin/ii