Naukowcy z zarzutami o wyłudzenia i oszustwa. Jednemu z nich grozi nawet do 15 lat więzienia

Naukowcy z zarzutami o wyłudzenia i oszustwa. Jednemu z nich grozi nawet do 15 lat więzienia
fot. Krzysztof Gwizdała Zdaniem śledczych, trójka pracowników PWr dopuszczała się plagiatów przy rozliczaniu grantów. Śledztwo zmierza ku końcowi.
istotne.pl oszustwo, prokuratura, pwr, plagiat

Prokuratura Okręgowa w Legnicy w ramach śledztwa dotyczącego oszustw przy rozliczaniu projektów badawczych zleconych w latach 2005-2013 Wydziałowi Elektroniki Politechniki Wrocławskiej uzyskała opinię biegłego z zakresu patologii nauki i ochrony własności intelektualnej, z której wynika, że 3 z 8 dotychczas podejrzanych naukowców przy rozliczaniu grantów dopuszczało się plagiatów, a zatem przypisywania sobie autorstwa cudzych prac naukowych lub ich fragmentów.

W ostatnich dniach podejrzanym ogłoszono zarzuty popełnienia przestępstwa z ustawy o ochronie praw autorskich. Zarzuty przywłaszczenia sobie autorstwa cudzych utworów poprzez przedłożenie ich jako własnych, podczas gdy w rzeczywistości stanowiły one fragmenty prac magisterskich lub doktorskich oraz fragmenty prac badawczych innych osób, usłyszeli dotychczasowi podejrzani: 66-letni Adam J., 39-letni Tomasz K. i 41-letni Maciej L.

Adamowi J. uzupełniono wcześniejsze zarzuty o dokonanie 3 plagiatów: w listopadzie 2011 r. – przywłaszczenie autorstwa fragmentu pracy magisterskiej, w sierpniu 2012 r. – fragmentu cudzego raportu z realizacji projektu badawczego i w listopadzie 2012 r. – części cudzego doktoratu.

Tomasz K. usłyszał dodatkowo zarzuty popełnienia 2 plagiatów: w październiku 2012 r. przywłaszczenie autorstwa cudzego algorytmu oraz w marcu 2013 r. – fragmentu cudzej pracy magisterskiej.

Maciejowi L. uzupełniono zarzuty o dokonanie 1 plagiatu – przywłaszczenia w listopadzie 2011 r. fragmentu cudzej pracy magisterskiej. Nikt z nich nie przyznał się do winy. Cała trójka odmówiła też składania wyjaśnień.

Na podstawie opinii biegłego ustalono, że przestępstwa przywłaszczenia sobie autorstwa cudzych utworów dopuściły się również 3 inne osoby, którym postawiono, lecz jeszcze nie ogłoszono zarzutów. Wcześniejsze zarzuty oszustwa dotyczą w sumie 7 projektów badawczych, a łączna kwota wyłudzonych pieniędzy to ponad 1 750 000 zł. Proceder polegał na pozyskiwaniu z uczelni oraz z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego środków na prace badawcze z zakresu informatyki, które w rzeczywistości w dużej mierze nie zostały wykonane.

W czerwcu 2013 r. zarzuty usłyszeli pierwsi pracownicy naukowi: Adam K., Radosław R. i Agnieszka R. W październiku 4 kolejni. Byli to wówczas 2 kierownicy poszczególnych projektów Maciej L. i Tomasz K., a także Mateusz G. i Adam J.

Zarzut postawiono też Marii K. niezwiązanej zawodowo z uczelnią – żonie jednego z podejrzanych. Adam J. – kierownik jednego z zakładów politechniki – działał wspólnie i w porozumieniu z pozostałymi podejrzanymi przy pozyskiwaniu, a potem w nierzetelnym rozliczaniu środków ze wszystkich kwestionowanych projektów. Podejrzani, w ramach realizacji grantów, zawierali umowy zlecenia na wykonanie prac cząstkowych ze sobą nawzajem, a także z doktorantami, studentami oraz przypadkowi osobami, najczęściej członkami rodzin lub znajomymi, niemającymi żadnych kwalifikacji do wykonania prac objętych umowami.

Podejrzani wiedzieli, że prace cząstkowe, których dotyczą zarzuty, nie zostały wykonane. Mimo to rozliczali przyznane środki w stanowiących podstawę do wypłaty raportach końcowych. Wprowadzili tym w błąd Politechnikę Wrocławską i Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Pieniądze za prace pobrali nienależnie.

Maciej L., Tomasz K. i Mateusz G ., oprócz zarzutów wyłudzenia pieniędzy związanych z kierowaniem poszczególnymi projektami, podejrzani są również o oszustwa w związku z umowami na wykonywanie 3 prac cząstkowych, albowiem wiedzieli, że prace będące przedmiotem zlecenia nie zostały przez nich wykonane.

Za oszustwo – w przypadku zarzutów dotyczących mienia znacznej wartości, a zatem takiego , którego wartość w czasie popełnienia przestępstwa przekracza 200 000 zł – grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Funkcjonariuszowi publicznemu, który dopuścił się przestępstw w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, czyniąc sobie z tego stałe źródło dochodu, a taki zarzut usłyszał Adam J., grozi kara od roku do 15 lat więzienia. Za przypisywanie sobie autorstwa cudzego utworu lub jego fragmentu grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Śledztwo zmierza ku końcowi. Do tematu wrócimy.

Prokuratura Okręgowa w Legnicy/ii