Franciszek Gogół o swoim słynnym biegu

Franciszek Gogół o swoim słynnym biegu
fot. UM Legnica Franciszek Gogół, który w miniony piątek zakończył wraz ze swoim czworonożnym przyjacielem Dino morderczy bieg dookoła Polski, planuje kolejne wyzwania. Może wokół Europy.
istotne.pl bieg, tadeusz krzakowski, franciszek gogół, jerzy legień

10 lipca w legnickim hotelu Qubus Franciszek Gogół spotkał się z dziennikarzami i sponsorami tego biegu w intencji praw zwierząt. Bez ich pomocy i wsparcia byłoby to niemożliwe. Bieg odbył się pod patronatem prezydenta Tadeusza Krzakowskiego, a wspomagali go m.in. Urząd Miasta, Ośrodek Sportu i Rekreacji, Fundacja Ochrony Przyrody i Turystyki „Gobi”, hotel Qubus, KS Feniks, Szkolne Schronisko Młodzieżowe, Młodzieżowe Centrum Kultury, lekarz weterynarii Jerzy Legień.

Franciszek Gogół przebiegł w ciągu 64 dni 3200 kilometrów. Czyli 60 maratonów w dwa miesiące. Niesamowity wyczyn, który zapewne trafi do którejś z ksiąg rekordów. – Wszędzie byłem bardzo ciepło przyjmowany – powiedział pan Franciszek. – Ludzie zapraszali mnie na nocleg, posiłek.

Przyznał, że przed Szczecinem dręczyła go myśl o poddaniu się. Momentami Dino też miał dość. Pobiegli jednak mimo słabości dalej. I była to wspaniała promocja praw zwierząt. Tych, niestety, porzuconych i traktowanych źle spotkali po drodze niemało. Może dzięki ich wyczynowi to się zmieni. Pan Franciszek był także ambasadorem naszego miasta.

– Im więcej takich inicjatyw, tym lepiej dla praw zwierząt – mówił Jerzy Legień. – Jestem pełen podziwu dla wyczynu pana Franciszka.

Minął tydzień. Pan Franciszek wrócił do pracy, czyli stawiania pieców. Dino zaaklimatyzował się z powrotem w domu. Czas na kolejne wyzwania.

UM Legnica