Zgłosiła kradzież, której nie było

Zgłosiła kradzież, której nie było
fot. Krzysztof Gwizdała Do legnickiej komendy zgłosiła się kobieta, która poinformowała mundurowych o kradzieży należącego do niej auta. Samochód pozostawiła przed rozpoczęciem pracy na dużym parkingu pod zakładem. Kiedy wyszła z pracy, auta już nie było.
istotne.pl policja

I nie byłoby w tym może niczego szczególnego, gdyby nie fakt, że następnego dnia na policję zgłosił się mężczyzna, który powiedział, że to on ma rzekomo skradzione auto. Wyjaśnił, że pracuje w tym samym miejscu i że pożyczył samochód od kolegi. Ten zaś – trzeba trafu – był właścicielem auta ten samej marki i w tym samym kolorze co pojazd „pokrzywdzonej”.

Mężczyzna pomylił się i wsiadł do innego auta. Otworzył je i bez problemu uruchomił silnik. Nie zorientował się, że odjeżdża niewłaściwym samochodem. O tym, że doszło do pomyłki, dowiedział się po powrocie do pracy, gdy usłyszał o kradzieży.

Policjanci sprawdzili oddane auto. Nie było żadnych śladów włamania. Policyjny technik stwierdził, że kluczyki pasują do obu pojazdów.

Samochód wrócił do właścicielki, a postępowanie w sprawie kradzieży umorzono.

KMP Legnica/ii