Nie zapewnili choremu dziecku opieki lekarskiej, 7-miesięczny Milan zmarł. Jest akt oskarżenia

Nie zapewnili choremu dziecku opieki lekarskiej, 7-miesięczny Milan zmarł. Jest akt oskarżenia
fot. Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze Agacie W. i Robertowi W., rodzicom 7-miesięcznego Milana, grozić może nawet do 5 lat więzienia.
istotne.pl policja, prokuratura, sąd, śmierć, areszt

Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Agacie W.Robertowi W., mieszkańcom Kamiennej Góry, którym zarzucono narażenie kilkumiesięcznego syna Milana W. na bezpośrednie niebezpieczeństwo życia, poprzez niezapewnienie mu pomocy lekarskiej, pomimo wystąpienia u niego objawów chorobowych. Dziecko zmarło.

Milan W. przyszedł na świat w lutym 2016 r. w Kamiennej Górze. W czwartej dobie życia chłopiec został wypisany do domu. Matce przekazano informację o konieczności wyboru lekarza, pielęgniarki i położnej podstawowej opieki zdrowotnej. Karta szczepień zaś została przesłana do jednej z placówek medycznych.

Ani Agata W., ani Robert W. nie wypełnili jednak deklaracji o przystąpieniu do opieki zdrowotnej. Nie zgłosili się także z dzieckiem na obowiązkowe szczepienia.

Od początku sierpnia Milan zaczął gorączkować i tracić na wadze. Przyjmował płyny, nie chciał jeść, wymiotował. Agata W., która głównie zajmowała się dziećmi z racji nieobecności konkubenta w domu, nie zgłosiła się z nim do lekarza. Ze względu na pogarszające się samopoczucie dziecka Robert W. w drugiej połowie sierpnia 2016 roku zasugerował konkubinie konieczność zgłoszenia się z maluchem do lekarza. Wówczas został powiadomiony, że syn nie jest zapisany do żadnej przychodni.

6 września 2016 roku Agata W. nakarmiła syna, po czym położyła do wózka. Po kilku godzinach stwierdziła, że dziecko nie rusza się. Sądziła jednak, że tak mocno śpi. Następnego dnia wyszła z maluchem niedającym oznak życia na dwór. O stanie chłopca nie powiadomiła Roberta W. ani nikogo z rodziny czy znajomych.

10 września 2016 roku do mieszkania wyżej wymienionych przybyli funkcjonariusze policji i wówczas Agata W. przekazała partnerowi, że ich syn nie żyje.

Z opinii biegłego patomorfologa wynika, że zgon dziecka nastąpił około 2 dni przed ujawnieniem zwłok. Wyjściową przyczyną zgonu dziecka było ropne zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, a wtórną – niewydolność krążeniowo-oddechowa.

Natomiast z opinii biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej wynika, że brak jest wystarczających podstaw do przyjęcia, aby pomiędzy niewywiązywaniem się rodziców dziecka z obowiązku szczepień ochronnych a jego zgonem lub narażeniem na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu miał miejsce związek przyczynowo-skutkowy.

W toku postępowania poddano badaniom próbki krwi małoletniego Milana W. oraz jego rodziców na zawartość alkoholu oraz środków odurzających i psychotropowych. We krwi dziecka nie stwierdzono zawartości alkoholu ani środków odurzających. Natomiast we krwi Agaty W. stwierdzono obecność amfetaminy, a w tej Roberta W. amfetaminy i marihuany.

Agacie W. i Robertowi W. przedstawiono zarzut narażenie kilkumiesięcznego syna Milana W. na bezpośrednie niebezpieczeństwo życia, poprzez niezapewnienie mu pomocy lekarskiej, pomimo wystąpienia u niego objawów chorobowych. Kobieta przyznała się do winy. Jej partner – nie. Mężczyzna wyjaśnił, że nie wiedział o ciężkim stanie syna. Często przebywał poza domem, wracał jedynie na noc. Kwestię opieki nad dziećmi powierzył swojej partnerce.

Agata W. i Robert W. zostali tymczasowo aresztowani przez sąd. (Tyle że wobec mężczyzny ten środek zastosowano w innym, równolegle prowadzonym postępowaniu). Obojgu rodzicom może grozić kara nawet do 5 lat więzienia.