Oszuści testują metodę na policjanta na aptekarzach

Oszuści testują metodę na policjanta na aptekarzach
fot. Krzysztof Gwizdała Policja apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza podczas rozmów telefonicznych.
istotne.pl policja, oszust, apteka

Kilka dni temu w Wałbrzychu pojawili się oszuści, którzy podszywając się pod policjantów, próbowali wyłudzić pieniądze od właścicielki jednej z aptek. Do kobiety, pod numer stacjonarny, zadzwonił mężczyzna podający się za funkcjonariusza policji. Poinformował aptekarkę, że trwa akcja policyjna, bo hakerzy próbują przejąć konto firmowe apteki.

Właścicielka zapytała, czemu policjant sam nie przyszedł do apteki, tylko do niej dzwoni. Wtedy oszust poinformował, że się rozłącza. Ale kobieta powinna teraz zadzwonić pod nr 997.

Gdy aptekarka to uczyniła, od razu zgłosił się mężczyzna, który potwierdził wersję quasi-policjanta.

Minęła krótka chwila. Ponownie zadzwonił pseudofunkcjonariusz. Zaczął wypytywać kobietę o konta bankowe i zgromadzone na nich środki. Na koniec poprosił o nr telefonu komórkowego.

Wtedy aptekarka zorientowała się, że może paść ofiarą oszustów. Jak się okazało, w taki sam sposób bandyci chcieli wyłudzić pieniądze od właścicieli dwóch innych aptek.

Policja apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza podczas rozmów telefonicznych. Nie należy podawać przez telefon żadnych informacji dotyczących naszego mieszkania, oszczędności, tego, kiedy przebywamy w domu i z kim mieszkamy. Nie odpowiadajmy na żadne ankiety zawierające podobne pytania. Nie dawajmy gotówki ani żadnych innych rzeczy osobom nieznanym. Nie wpuszczajmy do domu ankieterów, akwizytorów, osób podających się za pracowników różnych instytucji lub innych podejrzanie zachowujących się osób. Jeśli dzwoni do nas ktoś podający się za naszego krewnego, za każdym razem oddzwońmy pod znany numer, aby potwierdzić, czy ktoś z naszej rodziny rzeczywiście potrzebuje naszej pomocy.

O wszelkich podejrzanych telefonach należy bezzwłocznie informować policję.