Znajomy się z nim nie rozliczył, więc go okradł. Wpadł, bo jechał na kradzionym skuterze

Znajomy się z nim nie rozliczył, więc go okradł. Wpadł, bo jechał na kradzionym skuterze
fot. freeimages.com (Adrian van Leen) Nawet do 10 lat pozbawienia wolności grozić może mężczyźnie podejrzanemu o przestępstwa przeciwko mieniu.
istotne.pl policja, kradzież, włamanie

Policjanci z Zespołu Prewencji karpackiego komisariatu, pełniąc służbę w nocy z 30 na 31 sierpnia, zatrzymali do kontroli 20-letniego mężczyznę, który poruszał się motorowerem po ulicach Karpacza. Okazało się, że mieszkaniec powiatu jeleniogórskiego nie ma dokumentów pojazdu. Co więcej, był typowany przez funkcjonariuszy jako sprawca włamania oraz kradzieży pieniędzy.

Jak ustalili mundurowi, podejrzany 26 sierpnia udał się do mieszkania swojego kolegi, z którym chciał się rozliczyć za wykonane prace. Znajomego nie było, mężczyzna postanowił więc odebrać samodzielnie dług. Wyważył okno kuchenne, włamał się do mieszkania i je okradł. Jego łupem padły: tablet, laptop, zegarek i srebrny łańcuszek.

Skradzione przedmioty, wyjaśnił w czasie przesłuchania 20-letni mieszkaniec powiatu jeleniogórskiego, sprzedał lub oddał innym znajomym. Ponadto 27 sierpnia dokonał ukradł on ok. 1 300zł z niezamkniętego samochodu. Właścicielka pojazdu pozostawiła na siedzeniu auta portfel z pieniędzmi i poszła do sklepu po zakupy. Co więcej, podejrzany 29 sierpnia włamał się do garażu domu w jednej z miejscowości na terenie powiatu jeleniogórskiego, skąd ukradł motorower. Zatrzymany przyznał się do winy. Może mu grozić nawet do 10 lat odsiadki.

KMP Jelenia Góra/ii