Zaprezentowano prace Jana Bancewicza

Zaprezentowano prace Jana Bancewicza
fot. Gerard Augustyn W Galerii Młodzieżowego Domu Kultury odbył się wernisaż Jana Bancewicza. Po raz pierwszy w Bolesławcu artysta wystawił zarówno swe obrazy, jak i rzeźby.
istotne.pl wystawa, rzeźba, malarstwo, bancewicz

Wystawa udowodniła ponad wszelką wątpliwość, że Jan Bancewicz jest artystą wszechstronnym. Na wernisażu w Galerii MDK-u publiczność miała okazję obejrzeć wiele świetnych obrazów. Różnorodnych – zarówno pod względem formy, jak i tematyki. Znalazło się tu miejsce i dla pejzaży, i dla aktów czy martwej natury.

Janina Piestrak-Babijczuk wręcza kwiaty Janowi BancewiczowyJanina Piestrak-Babijczuk wręcza kwiaty Janowi Bancewiczowyfot. Gerard Augustyn

Oprócz malarstwa, wystawiono również rzeźby. I, podobnie jak w przypadku obrazów, uwagę zwracało bogactwo motywów i kształtów. Wśród rzeźb, obok sztuki figuratywnej, znalazły się między innymi prace o charakterze religijnym, inspirowane polską sztuką ludową.

Rzeźba Jana BancewiczaRzeźba Jana Bancewiczafot. Gerard Augustyn

Ale nie tylko. Jedno z dzieł, dla którego źródłem inspiracji stał się album Andrzeja Strumiłły "Nepal", przedstawia orientalną boginię. Artysta przyznał, że interesują go różne kierunki sztuki, że ciągle poszukuje. A tworzenie to jego życie.

Na pytanie o proces twórczy, artysta zażartował: "Bierze się płótno, farby i maluje". To, czy sięga po pędzel, czy po długo, zależy – jak powiedział – od jego nastroju. Najlepiej czuje się w malarstwie. Kiedy jednak odczuwa zmęczenie malowaniem, pojawia się "tęsknota do drewna". Inspiracją może być wszystko: pejzaż bądź "żuk siedzący na pniu". Rzeźbienie jest zajęciem dużo trudniejszym także ze względu na tworzywo – drzewo lipy, aby można było w nim stworzyć coś trwałego, musi leżakować co najmniej 3 lata.

Rzeźba Jana BancewiczaRzeźba Jana Bancewiczafot. Gerard Augustyn

Ta wystawa – jak przyznał – jest dla niego szczególna, gdyż w Galerii Młodzieżowego Domu Kultury czuje się tak, jak gdyby przebywał w swojej własnej pracowni. Jako swoich ulubionych malarzy jeszcze z czasów szkolnych wymienił wielkich polskich realistów: Jana Matejki, Juliusza i Wojciecha Kossaków oraz Józefa Chełmońskiego. Powiedział też, że przeżył okres wielkiej fascynacji rzeźbą Michała Anioła i portretami Rafaela, którego ceni bardziej niż Leonarda da Vinci.

Jan Bancewicz w Galerii Młodzieżowego Domu KulturyJan Bancewicz w Galerii Młodzieżowego Domu Kulturyfot. Gerard Augustyn

Prace Jana Bancewicza wystawiane były między innymi w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, Francji czy Szwajcarii. To kolejna wystawa artysty w naszym mieście i pierwsza o charakterze przekrojowym.

(informacja GA)