Jest konflikt w PWiK w Bolesławcu

Jest konflikt w PWiK w Bolesławcu
fot. B.org Decyzja o ponownym powołaniu Andrzeja Chodyry na stanowisko tymczasowego kierownika PWIK w Bolesławcu jest niezgodna z prawem – uznał Sąd w Jeleniej Górze. Wojewoda odwoła się od postanowienia. W przedsiębiorstwie narasta konflikt między Radą Pracowniczą a kierownikiem.
istotne.pl pwik, andrzej, chodyra

Sąd postanowił w zeszłym tygodniu uchylić decyzję wojewody dolnośląskiego o ponownym powołaniu Andrzeja Chodyry na stanowisko tymczasowego kierownika Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji (PWiK) w Bolesławcu. "Czekamy na uzasadnienie pisemne. Wojewoda będzie zapewne składać apelację" mówi Agnieszka Majcher z Biura Prasowego Wojewody Dolnośląskiego. Sam Andrzej Chodyra uważa, że Rada Pracownicza, która założyła sprawę w sądzie, nie musiała od razu wchodzić w konflikt z wojewodą. "Musieliśmy złożyć sprzeciw wobec ponownego powołania, czy chcieliśmy, czy nie. Taka jest nasza rola. Sąd uznał nasze racje" tłumaczy Beata Raczyńska-Rzemek, Sekretarz Rady Pracowniczej PWiK.

W dniu, w którym Sąd wydał postanowienie uchylające decyzję Wojewody, Andrzej Chodyra zwolnił dyscyplinarnie swojego zastępcę Piotra Hodowanego. "Ustawa mówi, że zastępcę i głównego księgowego może zwolnić tylko dyrektor za zgodą Rady Pracowniczej. Nikt nas nie informował o tym, ani nie pytał o zgodę" mówi Beata Raczyńska-Rzemek. W związku z tym Rada się zebrała i podjęła uchwałę o wstrzymaniu decyzji Chodyry i powiadomiła o tym wojewodę. "Każdy szef firmy ponosi pełną odpowiedzialność za jej funkcjonowanie i ma prawo dobierać sobie kadrę. Zwolnienie przebiegło zgodnie z prawem. Tymczasowy kierownik jest władny do odwołania zastępcy. Jedynie sąd może oceniać zasadność tej decyzji" broni swojej decyzji Andrzej Chodyra. "Póki jesteśmy, to trzeba się z nami liczyć" odpowiada Beata Raczyńska-Rzemek.

W kilka dni po postanowieniu sądu i po zwolnieniu Piotra Hodowanego Rada Pracownicza przygotowała list otwarty. Napisała w nim, że Tymczasowy Kierownik nie informuje jej o sprawach przedsiębiorstwa i nie udziela odpowiedzi na różne pytania. "Jest akurat odwrotnie – to Rada odbywa posiedzenia bez informowania mnie, organizuje też ogólne zebrania załogi, również beze mnie dezinformując pracowników. Bagatelizowała przekazywane jej informacje o stanie przedsiębiorstwa, które uniemożliwiają komercjalizację" odpowiada Andrzej Chodyra.

"Rada dąży do utrzymania starego układu. Skutecznie próbuje opóźnić proces komercjalizacji oraz niezbędne programy naprawcze w wielu obszarach przedsiębiorstwa. Chodzi między innymi o uporządkowanie kwestii majątkowych, bez tego nie można przeprowadzić komercjalizacji przedsiębiorstwa" mówi Andrzej Chodyra. Jego zdaniem majątek przedsiębiorstwa jest zawyżony. "Nigdy nikt nie zabiegał o to, by pewne sprawy wyjaśnić, wyprostować" broni się Andrzej Chodyra. "Nam nie chodzi o żadną wojnę. Chodzi tylko o przestrzeganie prawa" odpowiada Beata Raczyńska-Rzemek.

Andrzej Chodyra zastąpił w ubiegłym roku na stanowisku Józefa Burniaka, który kierował przedsiębiorstwem przez trzy lata. Chodyra pełnił funkcję tymczasowego kierownika PWiK do 5 stycznia tego roku. W tym czasie w drodze konkursu miał zostać wyłoniony dyrektor przedsiębiorstwa. Jednak 5 stycznia wojewoda Krzysztof Grzelczyk ponownie mianował Andrzeja Chodyrę na stanowisko tymczasowego kierownika PWiK, który ma pełnić tę funkcję do czasu zakończenia komercjalizacji przedsiębiorstwa.

(informacja KG)