Schody budzą kontrowersje wśród bolesławian

Schody budzą kontrowersje wśród bolesławian
fot. Marcin Zabawa Schody łączące ulice Kubika i Obrońców Helu są trasą często uczęszczaną, zwłaszcza że dla wielu mieszkańców naszego miasta to najkrótsza droga do Powiatowego Urzędu Pracy. Niestety, ze skrótu nie mogą skorzystać matki z wózkami dziecięcymi.
istotne.pl mzgm, remont, ul. kubika, schody

Kwestią braku funkcjonalności rzeczonych schodów zajęliśmy się na prośbę Czytelniczki. Matki z wózkami dziecięcymi nie mogą korzystać z tej trasy, ponieważ wykonawca, Miejski Zakład Gospodarki Mieszkaniowej w Bolesławcu, nie przewidział w swym projekcie podjazdów dla wózków. Jak dowiedzieliśmy się od Janusza Kozioła, kierownika działu eksploatacji MZGM, Radnego Rady Miasta Bolesławiec, a także jednego z wnioskodawców remontu schodów, było to podyktowane względami technicznymi. Gdyby podjazdy powstały, kąt ich nachylenia byłby tak duży, że groziłoby to wypadkiem, a nawet wypadnięciem dziecka z wózka.

Schody łączące ulicę Kubika z ulicą Obrońców HeluSchody łączące ulicę Kubika z ulicą Obrońców Helufot. Marcin Zabawa

"Projekt był analizowany, sprawdzany" – powiedział nam radny. Został sprawdzony między innymi przez Urząd Miasta. Zaakceptował go ówczesny wiceprezydent Karol Stasik oraz architekt miasta. "Gdyby była taka możliwość, architekt na pewno narzuciłby konieczność wykonania podjazdów".

Jak już wspomnieliśmy, schody zostały wyremontowane z inicjatywy między innymi Janusza Kozioła. Kierownikowi działu eksploatacji szczególnie zależało na ich remoncie, gdyż "stan techniczny poprzednich schodów był wręcz katastrofalny". Z wymiany schodów jest bardzo zadowolony. "Dzisiaj te schody są bezpieczne. Ich stan nie zagraża już życiu mieszkańców". Jednocześnie dodał, że każda z inwestycji Miejskiego Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej wykonywana jest zarówno z myślą o niepełnosprawnych, jak i o matkach z dziećmi. W tym przypadku zrezygnowano z tego typu udogodnień jedynie ze względów technicznych.

Janusz Kozioł przyznał, że w tej sprawie – jak dotąd – spotykał się wyłącznie z pozytywnym odzewem bolesławian.

(informacja GA, zdjęcia MZ)