Stwórzmy prawdziwie świąteczny nastrój

Stwórzmy prawdziwie świąteczny nastrój
fot. Głos Bolesławca Wpis archiwalny – Głos Bolesławca.
istotne.pl bolesławiec

Po zeszłorocznych świętach Bożego Narodzenia pisałem, że było u nas smętnie i szaro. Tak jednak naprawdę było. Ubożuchna choinka z kilkoma pomalowanymi żarówkami w zestawieniu z rozkopanym rynkiem, ciemnym ratuszem i odrapanymi z tynku kamieniczkami tworzyły przygnębiający nastrój, zwłaszcza dla ludzi, którzy w domu też mieli skromnie udekorowany stół i symboliczne upominki pod choinką.
W tym roku może i powinno być inaczej, lepiej. Rynek z chodnikami z kolorowych kostek i odnowionymi kamieniczkami prezentuje się okazale – warto więc pójść "za ciosem" i nadać miastu w jego centralnej części odpowiedni wystrój i nastrój.
Nic nie jest w stanie utkwić w ludzkiej pamięci tak mocno i trwale jak nastrój bożenarodzeniowy. Starsi ludzie mogą to potwierdzić przywołując najmilsze wspomnienia, młodym zaś mamy okazję – i powinniśmy – stworzyć szansę do takich wspomnień. (Co zresztą im pozostanie z tych niełatwych lat?)
Czasu do świąt jest jeszcze sporo, trzeba się tylko do samej idei przekonać. Najpierw odrzućmy argument, że "nie warto", że "za drogo", że "nas na to nie stać" itp. Można ułożyć i zrealizować taki plan, który nas nie "zrujnuje", ani nikogo zbytnio nie obciąży. Następnie połączmy wysiłki: utwórzmy coś w rodzaju "sztabu bożenarodzeniowego". Widzę w tym "sztabie" min. Stowarzyszenie Kupców, Cech Rzemiosł Różnych, Spółdzielnię Wielobranżową, Zakład Energetyczny, Wojsko, Urząd Miasta, Urząd Gminy, placówki kultury, TPD i Pomoc Społeczną. Stowarzyszenie Kupców może ogłosić konkurs na przedświąteczną wystawę i pomyśleć o barwnym, przedświątecznym kiermaszu. Zakład Energetyczny wspólnie z MZGK, Cechem i Spółdzielnią Wielobranżową (a także z takimi firmami jak "Lumex" i hurtownie elektryczne) może pomyśleć o oświetleniu, "okolorowaniu" miasta, a może przynajmniej Rynku i Placu Piłsudskiego. Placówki kultury w odpowiednich dniach i godzinach mogły by zapewnić odpowiednią muzykę, nawet z taśm magnetofonowych. Urzędy Miasta i Gminy mogły by wspomóc przedsięwzięcie finansowo (np. Urząd Gminy robi wystrój Rynku, a Urząd Miasta Placu Piłsudskiego). Pomoc Społeczna i TPD mogły by zadbać o to, aby święty Mikołaj obdarowywał ludzi niezamożnych i dzieci prezentami (piszę o tej sprawie w innym miejscu).
Placówki kultury mogą ogłosić konkurs na zabawkę na "miejską" choinkę. Można zaapelować, aby jedna z restauracji urządziła wieczór wigilijny dla samotnych i niezamożnych, a inna zaprosiła tych samych ludzi na świąteczny placek i kawę.
Oczywiście, przedstawione tu propozycje są nieuporządkowane, chaotyczne. Można to wszystko poprawić i ułożyć składniej. Nie rezygnujemy jednak z samej idei. Uczyńmy z pięknego, bożenarodzeniowego święta okazję do zbliżenia ludzkich serc, do wyzwolenia ciepła i dobroci. Nie zamykajmy się w swoich czterech ścianach, pomyślmy o tych, którzy naszego ciepła potrzebują.
Wyjdźmy raz w roku do siebie, złóżmy sobie serdeczne życzenia i pomóżmy sobie. Świąteczny, podniosły nastrój ułatwi nam to zbliżenie.