Odpowiedz na list otwarty bolesławieckich rzemieślników

Odpowiedz na list otwarty bolesławieckich rzemieślników
fot. Głos Bolesławca Wpis archiwalny – Głos Bolesławca.
istotne.pl bolesławiec

Bolesławiec, 16.11.1993 r.
Informacja jest dobra jeżeli jest pełna i oparta na faktach a do takiej informacji mają prawo czytelnicy "Głosu Bolesławca", dlatego mając na względzie to, że gazeta jest miesięcznikiem, korzystam z okazji i zamieszczam w tym numerze odpowiedź na "list otwarty bolesławieckich rzemieślników do władz miasta", podpisany przez Starszego Cechu, Pana Stachowskiego.
Zastanawiałem się po przeczytaniu tego listu, jakie intencje miał Pan Stachowski, wątpliwości myślę uzasadnione bo główny zarzut, to pomijanie wykonawców z Bolesławca przy zlecaniu robót remontowo-budowlanych. Jakie są fakty, które sądzę że Pan Stachowski znał formułując ten zarzut. Analiza robót zlecanych przez Urząd Miasta (wszystkie w drodze przetargów) w ciągu ostatnich dwóch lat przedstawia się następująco: na 32 zadania, 23 zostało zleconych wykonawcom z Bolesławca, 7 zadań to roboty drogowe z wykonaniem nawierzchni asfaltowych (nie mamy miejscowej firmy wykonującej te roboty). 2 pozostałe zadania, to roboty melioracyjne wykonane przez firmę specjalistyczną z Nowogrodźca i układanie chodników z kostki betonowej wykonane przez firmę z Polkowic. Chciałbym na chwilę zatrzymać się przy tej ostatniej robocie i na jej przykładzie wyjaśnić nasze intencje i naszą politykę. Kostkę na te roboty zakupiliśmy bardzo korzystnie po niskich cenach w większości jeszcze pod koniec 1992 r.
W tym roku w drodze publicznego przetargu szukaliśmy wykonawcy na te roboty. Oferty złożyło 5 wykonawców w tym 1 z Bolesławca. Wykonawca nasz nie mając doświadczenia w tych robotach oraz nie mając odpowiedniego sprzętu, zaproponował cenę 199 tys. zł za m, wykonawca, którego wybraliśmy, mający doświadczenie (sprawdziliśmy to) i sprzęt zaproponował cenę najniższą 110 tys. zł za m i 3 letnią gwarancję. Jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że wykonaliśmy około 6 tys. m tego chodnika to różnica w cenie robocizny przekracza 500 mln zł. Czy mogliśmy podjąć inną decyzję i jakimi kryteriami się kierować?
Sprawa podatków, myślę, że Czytelnikom należy się i to dokładne wyjaśnienie. Samorządy mają 5% udziału w podatku dochodowym od osób prywatnych, zakładając że wykonawca zarobił 1 mld zł. (a zarobił mniej) to nasz udział w podatku liczonym od jego dochodu wyniósłby 4 mln zł! Porównajmy te dwie kwoty 500 mln zł. którą oszczędzamy na tanim wykonawcy i mniej jak 4 mln zł utraconego podatku. Warto przy okazji dodać, że wykonawca ten zatrudniał pracowników z Bolesławca chociaż miał kłopoty ze znalezieniem chętnych (pomagał mu nawet w tym jeden z naszych Proboszczów). Podobnie wygląda sytuacja jeżeli chodzi o zlecenia robót z Miejskiego Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej, tu również prawie wszystkie roboty wykonywane są przez wykonawców z Bolesławca, wyjątki to remont budynków przy ul. Grunwaldzkiej i elewacje w Rynku wykonywane przez firmę "Sawex" ze Zgorzelca. Firma "DuWo" druga, która robi elewacje jest praktycznie wykonawcą w pełni z Bolesławca. Na przetargi organizowane na te roboty nie mieliśmy wielu chętnych, żaden z miejscowych rzemieślników nie brał udziału w tych przetargach.
Reasumując myślę, że nie jesteśmy gorsi od innych miast jak sugeruje Pan Stachowski, staramy się dbać o naszych wykonawców widząc w tym obopólny interes, z wyprzedzeniem informujemy Wielobranżową Spółdzielnię Rzemieślniczą o planowanych robotach. Jeżeli mamy do wyboru dwóch równorzędnych wykonawców zawsze wybierzemy naszego, ale nie możemy zapomnieć o tym, że dysponujemy pieniędzmi podatników i musimy być przede wszystkim gospodarni i odpowiedzialni w podejmowaniu decyzji ekonomicznych. A jeżeli chodzi o intencje Pana Stachowskiego to sprawa stała się jasna po opublikowaniu wywiadu z Nim w Gazecie Robotniczej (15.11.93 r.) z podtytułem "przedwyborczy pasjans". List otwarty jest początkiem gry przedwyborczej do samorządów. Doceniam intencje ale mam wątpliwości co do metody zastosowanej przy pierwszym rozdaniu kart w tym pasjansie.
Józef Król Prezydent Miasta