Do i od redakcji

Do i od redakcji
fot. Głos Bolesławca Wpis archiwalny – Głos Bolesławca.
istotne.pl bolesławiec

O APTECE IM. FABIANA RAZ JESZCZE
W odpowiedzi na naszą redakcyjną notatkę "Bez życzliwości u Fabiana" do redakcji wpłynął list podpisany przez Panią mgr Aleksandrę Sowińską-Pawlicę, którego treść zamieszczamy w całości.
"W nawiązaniu do tekstu "Bez życzliwości u Fabiana", który ukazał się w rubryce "listy do redakcji" niemniej bez podpisu czytelnika, co trudno nazwać listem, ani też jakiegokolwiek innego, pragnę poinformować, iż zawiera on informacje niezgodne z prawdą, a tego nie można przemilczeć. W aptece im. Fabiana rzekoma P. Elżbieta Stańczuk nigdy nie kupiła ciśnieniomierza, nic mogła więc go reklamować, ani też w y m u s z a ć zwrotu gotówki!
Zakupu dokonała zupełnie inna osoba (potwierdzając to pisemnie), która zgłosiła go do reklamacji, załatwionej przez hurtownię farmaceutyczną w sposób możliwie najwłaściwszy, która co istotne, nie zgłaszała żadnego zażalenia z tego tytułu do redakcji "Głosu Bolesławca" potwierdzając to pisemnym oświadczeniem złożonym w aptece!
Jako farmaceuta, w przeciwieństwie do "fu" nic muszę wstydzić się, gdyż nie tylko życzliwość, ale przede wszystkim uczciwość nic pozwoliła by mi sprzedać używanego i naprawionego ciśnieniomierza kolejnemu ciężko choremu pacjentowi i to również z powodu imienia tak zacnego patrona apteki.
Przed rozpoczęciem szacowania obrotów apteki proponuję redakcji określić swój własny finansowy wkład w koszty leczenia mieszkańców Bolesławca i okolic. Każdego dnia apteka im. Fabiana, podobnie jak inne, wydaje niezbędne pacjentom leki bez względu na ich cenę oczekując następnie na obiecaną refundację z budżetu państwa. A czy "fu" zgodziłby się przez dwa, trzy, cztery miesiące nie otrzymać pensji, a może emerytury?
Reasumując wspomniany tekst będący niewątpliwie próbą, rozpaczliwą zresztą, zwiększenia poczytności periodyku jest świadom i całkowicie bezzasadnym działaniem wymienionym przeciwko aptece, a zwłaszcza zawartość fałszywych informacji podlega już określonej kwalifikacji w terminologii prawniczej (taki kieruje się przede wszystkim rzetelnością informacji i brakiem stronniczości w przekazie!).
Ubolewam, iż do pokoju redakcyjnego "Głosu Bolesławca" zakradł się "raczkujący pisarczyk" próbujący kształtować opinie społeczeństwa miasta. Już najwyższy czas zasięgnąć porad fachowych sił dziennikarstwa!!!
Fakt, iż redakcja nie pobiera wynagrodzenia z tytułu zamieszczonych materiałów nie zwalnia jej z odpowiedzialności za przekazywane treści i dlatego żądam wyjaśnienia skierowanych przeciwko mnie zarzutów!
Wspomniana dokumentacja do wglądu w aptece. W przeciwieństwie do "fu" nic wstydzę się podpisać pod własnymi słówami.
Kierownik Apteki
Aleksandra Sowińsku-Pawlica,
magister farmacji