Obawy i nadzieje...

Obawy i nadzieje...
fot. Głos Bolesławca Wpis archiwalny – Głos Bolesławca.
istotne.pl bolesławiec

przed nowym rokiem szkolnym
(rozmwa z dyrektorem Szkoły Podstawowej Nr 3 mgr Lesławem Kasprzyckim)
- Rozpoczyna się nowy rok szkolny 1993/94. Jakie nastroje towarzyszą dyrektorowi szkoły u progu nowego roku? Nadzieje, obawy...?
-Przeważają, niestety obawy, a nawet strach, jak szkoła poradzi sobie z przykrą rzeczywistością.Brak jest pieniędzy na środki czystości, na remonty bieżące, na wodę i energię, na wywóz nieczystości, a nawet na opłaty telefoniczne. Pieniądze z budżetu państwa przychodzą tylko na płace, ale i to z poślizgiem w odniesieniu do podatków i ZUS. Płaci się odsetki...
Obiekt szkoły nr 3 jest obiektem nie nowym, wymagającym kapitalnego remontu. Z bieżących potrzeb trzeba wymienić część ławek i urządzenia w sanitariatach. Nie wiem jak sobie miasto poradzi od stycznia, kiedy cały ten bagaż potrzeb szkół przejmie na swoje barki
- A jednak szkoła funkcjonuje ?
- Musi funkcjonować. Nieocenioną pomoc szkole niosą rodzice i sponsorzy. Ze składek rodziców i sprzedawanych cegiełek kupuje się pomoce naukowe, kredę, środki czystości. Trochę pieniędzy uzyskuje szkoła z wynajmu sali gimnastycznej. Pracownicy szkoły we własnym zakresie wykonują drobne remonty, malowanie, naprawy.
W ubiegłym roku bardzo pomógł nam Prezes Junik z "Modernbudu" wykonując remont klatki schodowej, szatni i sali gimnastycznej na łączną wartość 150 mln złotych. Pomagała szkole Jednostka Wojskowa 4355, zakład opiekuńczy MZGM, Teresa Skorupa z restauracji "Kasztelańska" i inni życzliwi sponsorzy. Przy okazji szkoła serdecznie wszystkim dziękuje i wyraża nadzieję, że życzliwość i pomoc okazana będzie szkole również i w tym niełatwym roku.
Dużo zawdzięczamy MZEASowi i ubolewamy, że prawdopodobnie od 1 stycznia 94 roku będziemy musieli tworzyć własną administrację.
- Ilu uczniów ma "trójka"?
-W szkole uczy się około 600 uczniów w 24 oddziałach i w 15 klasach lekcyjnych. Jest ciasno, odczuwa się brak klimatyzacji /wentylacji/ i właściwego oświetlenia. Cieszy nas, że z funduszów ochrony środowiska przerobimy stary koksowy piec c.o. na piec gazowy.
-Jak trudną sytuację szkoły przyjmują rodzice?
-Współpraca z rodzicami jest dobra, -rodzice mają otwarte serca dla szkoły, ale nie trudno zauważyć, że jest im coraz ciężej w utrzymaniu domu i w ogóle.
-Czy szkoła ma kompletna kadrę pedagogiczną?
-Kadra jest wystarczająca i stanowi dobry, zgrany zespół. Liczymy na przyjście nauczyciela języka niemieckiego. W mojej ocenie poziom nauczania jest właściwy, o czym świadczyć może fakt, że nasi absolwenci w stu procentach dostali się do szkół średnich.
-Dziękuję za rozmowę i życzę pokonania trudności.