Z dziejów oręża polskiego (4). Nasz Gród u zarania państwowości

Z dziejów oręża polskiego (4). Nasz Gród u zarania państwowości
fot. Głos Bolesławca Wpis archiwalny – Głos Bolesławca.
istotne.pl bolesławiec

Śląsk od drugiej polowy X w. był miejscem ciągłych walk obronnych, które musieli z Niemcami i Czechami toczyć pierwsi władcy państwa polskiego. Długotrwałe wojny toczyły się o panowanie nad Śląskiem lub o podległość Śląska Niemcom albo Czechom, którzy niekiedy sprzymierzali się przeciwko nam.
W 990 roku toczyła się wojna w strefie łużycko-bobrzańskiej z Niemcami i Czechami. Wojska czeskie dotarły aż pod potężny gród w Krośnie nad Odrą. Potem cofały się na południe wzdłuż Bobru zdobywszy jakiś gród polski. Czy był to Bolesławiec - kronikarze nie wymieniają. Wynikiem tej wojny Śląsk i ziemia Bolesławiecka znalazły się w państwie Mieszka I, któremu podporządkowali się "książęta" plemienni Śląska; nie chcieli się znaleźć w orbicie politycznej czeskich Przemyślidów.
W 1002 roku państwo polskie rozpoczęło długotrwałe wojny najezdcze z państwem niemieckim. Wojny te trwały aż do MU roku zakończone pokojem. Część Łużyc znalazła się w orbicie politycznej państws polskiego. Nad Bobrem nastał upragniony pokój. Kronikarze niemieccy towarzyszący wyprawom, napisali Jak to Polacy umiejętnie wciągali rycerzy niemieckich w nadbobrzańskie puszcze, aby znienacka zaatakować. Wpierw ogniem strzał oddanych przez kuszników i łuczników. Oddawali po 12 strzałów na minutę. Na odległość 200 m przebijały ówczesne tarcze i pancerze! Po kilku minutach następował atak pieszych wojów uzbrojonych w miecze, topory i włócznie. Poległo w boju ponad dwustu najprzedniejszych rycerzy niemieckich, z kilkoma znanymi grafami.
Biskup miśnieński zwrócił się do Bolesława Chrobrego o wydanie poległych Niemców, na co polski monarcha się zgodził. Oto przykład taktyki wojennej pierwszych Piastów.
W 1038 (1039) r. Polskę najechali Czesi wykorzystując osłabienie naszego państwa. Czesi zdobywają wówczas i plądrują pół Polski. Zajmują Śląsk, który włączają do państwa czeskiego. W 1054 roku Kazimierz Odnowiciel odbija Śląsk. Walki mogły się toczyć również na naszej ziemi.
W 1109 roku wojska niemieckie ponownie najeżdżają Śląsk. Walczy tu dzielnie Bolesław III zwany Krzywoustym. Nie mogąc zdzierżyć na otwartym polu, prowadzi wojnę podjazdową, atakuje z ukrycia. Strategię obronną władca ten opiera o grody, które wzmacnia. Wówczas też gród bolesławiecki był również przebudowany, wzmocniony. Może I gród bolesławiecki bronił się wówczas przed wrogiem? Być może. A jeśli tak, to obrona musiała przebiegać jak w zapisce Anonima Galla, kronikarza królewskiego, odnoszącej się do obrony grodu kasztelańskiego Głogowa w 1109 roku. "Niemcy nakręcili kusze ręczne, Polacy zaś machiny z kuszami; Niemcy wypuszczali strzały, a Polacy strzały i inne pociski. Niemcy zataczali proce z kamieniami, a Polacy kamienie młyńskie i silnie zaostrzone pale. Gdy Niemcy zakryci przykrywami z desek, usiłowali podejść pod wał, to Polacy sprawili im łaźnię wrzącą wodą, zasypując płonącymi głowniami. Niemcy podprowadzili pod bramy żelazne tarany, Polacy zaś z góry staczali koła, zbrojone stalowymi gwoźdźmi. Niemcy po wzniesieniach drabin pięli się do góry, a Polacy zaczepiając ich hakami żelaznymi, porywali ich w powietrze...".
W latach 1146 i 1157 snów cesarze niemieccy najechali Śląsk. Przyszły lata rozbicia dzielnicowego Polski. Na Śląsku namnożyło się księstw. Ich władcy toczyli między sobą bratnie wojny o sukcesję, najmowali obce wojska "oddali siebie i swoje księstwa państwu czeskiemu" - pisał Jan z Czarnkowa.
(c.d.n.)