Spotkanie po latach

Spotkanie po latach
fot. Głos Bolesławca Wpis archiwalny – Głos Bolesławca.
istotne.pl bolesławiec

Kiedy w czerwcu 1977 roku opuszczali Liceum Ekonomiczne w Bolesławcu, zanim ruszyli w świat by rozpocząć dorosłe życie, przyrzekli sobie, że po latach spotkają się znowu w tej szkole i w tej klasie. Cztery lata wspólnej nauki połączyło ich mocnymi nićmi sympatii i koleżeńskich przyjaźni Stanowili zespół młodych ludzi pełnych zapału i radości życia. Byli dobrymi, ale przede wszystkim sympatycznymi uczniami. Wszędzie było ich pełno, zawsze można było na nich liczyć. Łączyła ich pasja działania. Kiedy przeglądam karty bogatej kroniki klasowej zastanawiam się jak godzili to działanie z nauką. Podziwiam ich zapał i wielostronność zainteresowań.
Opiekowali się dziećmi z Państwowego Domu Dziecka, pomagali ludziom starszym, zbierali surowce wtórne, brali udział w kon kursach i olimpiadach i wygrywali je (Maria Wyspiańska, Leszek Szymkiewicz, Elżbieta Szymczak). Ile razy chwytali za miotły, aby miasto lśniło czystością - nie zliczę. Sadzony przez nich las szumi przypominając młode lata. Interesowała ich poezja i teatr. Byli wykonawcami wielu ciekawych programów artystycznych prezentowanych na scenie szkolnej i teatru miejskiego, obciążać kosztami imprez swoich rodziców. Kontakty z teatrem P.P. Machulskich i P.P. Gucwińskimi z wrocławskiego ZOO itp, itd. Nie starcza miejsca aby wyliczyć to, co robili w ciągu tych 4 lat nauki.
Czy byli ideałami? Raczej nie. Po drodze zdarzały się "wpadki" i przeszkody czasami nie do pokonania. Kilku uczniów "zgubiło się" po drodze zanim dotarli do klasy maturalnej. Cóż, taki jest uczniówski żywot. Tak było i tak jest dzisiaj, że wpada się w pułapki przy gotowane - niestety - często przez, samych siebie.
Ci, którzy wytrwali (a było ich 41) z bagażem wiedzy i ideałów ruszyli w świat. W przenośni i dosłownie.
Wielu z nich jest dziś poza gra nicami Polski: w Kanadzie (T. Robak), Hiszpanii (K. Kowalska), RFN (E. Szymczak, I. Jadach), Czecho-Słowacji (E. Burniak). Wielu rozjechało się po Dolnym Śląsku, pracują dziś w zakładach pracy na różnych stanowiskach, prowadzą działalność na własny rachunek. Sympatie przetrwały próbę czasu. Mamy też małżeństwo klasowe (Janka i Lesław Szymkiewiczowie).
I oto 13 czerwca br. doszło do spotkania po 15 latach od ukończę nia szkoły. Wzruszające są to chwile, kiedy po latach znowu zasiada się w ławie szkolnej. W wielu oczach pojawiły się łzy, kiedy jak za dawnych czasów dzwonek oznajmił rozpoczęcie lekcji w sali nr 24 - tak dobrze wszystkim znanej.
Niecodzienna to była lekcja, powroty w zaczarowany świat młodości. Jak w barwnym kalejdoskopie przesuwały się wspomnienia układając się w harmonijny obraz tamtych czasów. Koło serca robiło się tak jakoś ciepło, wszystkie twarze pogodne, na chwilę wolne od trosk życia codziennego. Czas zatrzymał się w miejscu, wspomnienia płynęły rozlewną rzeką od słaniając raz po raz tajemnice uczniowskie. Spotkanie trwało kilka godzin w szkole i w kawiarni "na łodzi". Wszystko zatrzymane w kadrze kamery i zdjęć...
Aż wreszcie przyszła pora rozstania. Jeszcze tylko ostatnie uściski rąk, zapewnienia, że się jeszcze spotkamy, tym razem za 5 lat i pierwszy w dziejach Zespołu Szkół Zawodowych im. mjr. H. Suchar-skiego ZJAZD ABSOLWENTÓW został zakończony.
NIE ZAPOMINAJCIE O SZKOLE, BO ONA O WAS PAMIĘTA! "Nawet jeśli czasem niebo zmęczy się błękitem, Nie gaście nigdy światła nadziei.."
Bądźcie nadal serdeczni, życzliwi i otwarci!
W Zjeździe udział wzięli:
Pedagodzy: B. Bialogrzywiec, J. Rydz, K. Bojko, J. Muzyka, K. Fe dyszyn, K. Sójka, Z. Kłosowska, J. Pietrzak, J. Grzędzińska, W. Sadłowski, wych. L. Napiórkowska.
Absolwenci: M. Andrukonis-Wawrzynowska, E. Burniak – Plichova, M. Homecka – Banasik, H. Dziedzic – Bieniewicz, K. Poreda-Martes, D. Wołkowska – Sławecka, J. Szewczyk – Szymkiewicz, L. Szymkiewicz, H. Łysy, A. Gołębiowski, T. Zadwórna – Zazulak, L. Szuter – Depko, K. Szaja – Kurdyś, M. Szwatro – Habel, J. Krasicka – Bigos, E. Borowska – Miżdal, B. Kiełbasa – Kulczycka, G. Pieniążek – Burdzy, D. Mazurkiewicz, B. Polańska.
DO ZOBACZENIA ZA 5 LAT!
LUCYNA NAPIÓRKOWSKA-FIJAŁKOWSKA