Nasi policjanci w Danii

Nasi policjanci w Danii
fot. Głos Bolesławca Wpis archiwalny – Głos Bolesławca.
istotne.pl bolesławiec

Policjanci województwa jeleniogórskiego przebywali w bieżącym roku, na zaproszenie policji duńskiej w ESBJERG. To piąte, co do wielkości miasto Danii, położone nad Morzem Północnym, jest największym portem tego kraju i liczy 84 tysiące mieszkańców.
W składzie wyjeżdżających by 11 również policjanci naszego grodu: nadkomisarz Paweł Górzyński, zastępca komendanta Rejonowego Policji w Bolesławcu i nadkomisarz Zdzisław Mirecki, pracujący na takim samym stanowisku we Lwówku Śl.
Duńczycy zapoznali naszych stróżów prawa ze swoją strukturą, funkcjonowaniem, metodami pracy i wyposażeniem. Warto wiedzieć, że sprawnie działająca policja duńska liczy 10 300 funkcjonariuszy różnych specjalności. Corocznie zgłasza się około tysiąca chętnych, z czego, po surowych testach, przyjmowanych jest dwustu kandydatów bezpośrednio do trzyletniej szkoły policyjnej. Późniejsze awanse zależne są od ukończenia kursu kierowniczego i co najmniej dziesięcioletniej służby.
W czasie bezpośrednich kontak tów przekonano się, że duńscy policjanci cieszą się w swoim kraju prawdziwym autorytetem, a w sondażach opinii publicznej znajdują się od lat na drugim miejscu, po królowej Danii. We wszelkich poczynaniach duńskich kolegów towarzyszy hasło "jesteśmy twoją policją". Zależy im, aby mieszkańcy byli przekonani, że policja jest nie tylko po to, aby ścigać, karać i nękać, ale, aby przede wszystkim po to, aby chronić i otaczać opieką obywateli. Swoje działania wspierają m.in. poprzez wydawanie miesięcznika "Twoja Policja" skierowanego do wszystkich mieszkańców kraju.
Różnica w podejściu do pracy policji duńskiej i polskiej jest zasadnicza. My nadal zajmujemy się tylko skutkiem. Rozpoczynamy działania, gdy zgłoszone jest przestępstwo (wykroczenie), lub ścigamy złodzieja. Rozlicza się naszą policję głównie tzw. wykrywalnością. To ona decyduje o tym, czy uznaje się naszą policję za sprawną i skuteczną.
W Danii sytuację odwrócono. Tam za najważniejsze uznano za pobieganie przestępczości i wszelkich przejawów naruszających porządek publiczny. Działania rozpoczynają się już w przedszkolach i kontynuuje się je w szkołach. U nas zniknęły nawet ze szkół zastępy Młodzieżowych Służb Ruchu, a z programów szkolnych problematyka bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Czy można się dziwić, że od lat zwiększa się wypadkowość z udziałem nieletnich? W czasie pobytu w Danii nasi policjanci zazdrościli swoim kolegom wiele, nie tylko technicznego wyposażenia i warunków pracy służby, ale jeszcze bardziej tego, że w Danii naprawdę liczy się głos i opinia policji. Istotne decyzje dla miasta, czy regionu nie są podejmowane bez zapytania o zdanie specjalistów od porządku publicznego.
Doświadczeń policyjnej wizyty nie da się od razu przenieść na nasz grunt. Przyczyn jest kilka, a główne to: zmiana mentalności, zmiana przepisów prawnych, któ re zbiurokratyzowały nasze działania oraz brak pieniędzy na wyposażenie techniczne jednostek policyjnych.
Efektem wymiernym wizyty już dzisiaj to inne podejście i spojrzenie policjantów, którzy byli w Danii. Nie bez znaczenia jest fakt wstąpienia naszych policjantów do Międzynarodowego Stowarzyszenia Policjantów (International Police Association - w skrócie IPA). Na razie jako sekcji polskiej w duńskiej części IPA, ale o tym szerzej przy innej okazji.