Co o nas pisali w Niemczech

Co o nas pisali w Niemczech
fot. Głos Bolesławca Wpis archiwalny – Głos Bolesławca.
istotne.pl bolesławiec

Jak już informowaliśmy, w ostatnich dniach maja gościliśmy delegację z Siegburga. Członkowie delegacji zwiedzili miasto, odwiedzili zakłady ceramiczne, byli gośćmi V Walnego Zjazdu TMB i uczestniczyli w uroczystej Sesji Rady Miejskiej. Podpisana została umowa o partnerskiej współpracy pomiędzy Siegburgiem i Bolesławcem. Delegacja z Bolesławca wyjedzie do Siegburga jesienią bieżącego roku. Po powrocie do Niemiec członkowie delegacji (w tym również dziennikarze) zamieścili w prasie swoje wrażenia z pobytu w naszym mieście. Ukazało się równocześnie 14 zdjęć obrazujących to wydarzenie. Zamieszczamy wybrane, ciekawsze fragmenty z tych artykułów w tłumaczeniu Pana Huberta Dwórsatschka.
Oto fragmenty z artykułu pt. "Bolesławiec liczy na rozwój". (W podtytule: "Turystyka mogłaby być filarem gospodarki obok prze mysłu ceramicznego. Wielka gościnność - wrażenia z podróży do miasta partnerskiego Siegburga"). "...Zawdzięczać należy Polakom to, że nowe miasto partnerskie Siegburczyków zachowało tak dalece swoją twarz. Domy mieszczan skie wokół historycznego Rynku, spalone w roku 1945, odbudowali oni po wojnie w dawnym stylu.
Dworzec, kościoły, byłe liceum, klasztor - wiele budynków się zachowało, chociaż często wymagają potrzebnych remontów.."*
"...Przy ratuszu pracują fachówcy, którzy najpierw osuszają fundamenty i remontują schody. Symboliczną wartość wyrażającą wolę budowania partnerstwa oraz pogłębienia przyjaźni stanowi renowacja fundowanego ongiś przez Fryderyka Wylhelma III pomnika Kutuzowa, w czym udziela się finansowo miasto Siegburga."
"...Ludzie określają tu obraz miasta, a nie samochody. Przy umiarkowanym ruchu można spokojnie przechadzać się po starówce, mijając sklepy, których wystawy wskazują, jak symbole na polską (gospodarkę. Kilka ustawionych puszek z colą, pudełko lego czy niemieckie plakaty reklamowe obok zakurzonych owoców za wysokie ceny przedstawiają życzenia, które domagają się spełnienia. Szuka się kontaktów z Zachodem, z wolnym rynkiem i jego produktami. Czy miasto Siegburg będzie mogło pomóc w nawiązaniu kontaktów gospodarczych, trzeba odczekać..."
"...Płace są niskie, bezrobocie wysokie. W parku spotykają się mężczyźni przy grze w karty. Gra się o pieniądze, lecz mimo wysokich stawek na grze w pokera nikt nie może się wzbogacić: 1000 zł ma wartość 12 feningów. Być może sprawdza się przysłowie "Gdy trwoga to do Boga". Rzut oka do wspaniałego kościoła przy Rynku napawa w każdym razie zdumieniem: świątynia jest tak pełna, że każdy proboszcz na Zachodzie zbladłby z zazdrości..." Z artykułu "Między recesją oraz szarzyzną bloku wschodniego nęci przyszłość":
"na dworcu w Bolesławcu przedstawiciele parlamentu miejskiego zgotowali Siegburczykom wyjątkowo serdeczne powitanie. Bolesławiec jest ładny. Dlatego też zaskoczenie. Zamiast smutnej szarzyzny wschodniego bloku oczekuje gości miasto, które od pierwszego do ostatniego dnia obala sceptyczne wyobrażenia. To, co po drugiej wojnie światowej leżało w większości w gruzach i zgliszczach, Bolesławianie odbudowali z pietyzmem. Stare domy patrycjuszowskie skupione są wokół rynku, miłe pastelowe kolory świadczą o kunsztownej restauracji ozdobnych fasad..."
"..Każde okno wystawowe jest miejscem sporu życzeń i rzeczywistości. Sklep spożywczy za rogiem wystawia kakao i zakurzony groch uważając, że godne są tego, aby wpaść w oko. Sklep elektryczny reklamuje - na spo sób zachodni się pysząc - wtycz ki. W sklepie dziecięcym nie dynda z sufitu stary poczciwy miś, także Polska lubi Alfa. Kto odwróci się plecami do klejnotu miasta, Rynku, ten odczuje zmagania za fasadami: trzy miliony ma rek ma parlament miejski do dy spozycji, żeby inwestować. W tym przypadku budynki na obrzeżach centrum muszą stanąć w kolejce. Kamieniczki cechuje szarzyzna, skrzynki z kwiatami mogą tylko w części przesłonić rozbite okna oraz najskromniejsze warunki mieszkaniowe..."
"..Jedno jest wspólne dla wszystkich: gościnność oraz życzliwość wobec niemieckich gości. Gospodarze przygotowali dla Siegburczyków program gigant..."
"...Tym większe są bolesławieckie nadzieje, jakie Siegburczycy po czterech dniach pobytu zabierają ze sobą do domu. Miejscowi przedsiębiorcy życzą sobie interesów z Siegburgiem, trzynaście szkół pragnie intensywnej wymiany, kultura i sport mają być wspólnie organizowane, awizowane są fundacje dla wsparcia wytyczonych celów..."