Niepotrzebna laryngologia

Niepotrzebna laryngologia
fot. Głos Bolesławca Wpis archiwalny – Głos Bolesławca.
istotne.pl bolesławiec

Rozmowa z lek. med. Zdzisławem Boguckim, specjalistą laryngologiem, -ordynatorem Oddziału Laryngologicznego Szpitala w Bolesławcu
-Panie doktorze, czy to prawda, że Oddział Laryngologii w Bolesławcu ma być zlikwidowany?
-Niestety, taki zamiar zgodny jest podobno z ministerialną reformą służby zdrowia.
W ramach tej reformy (?!) ma być w naszym województwie zmniejszona liczba łóżek w laryngologii o 31, w tym w Bolesławcu o 26 (wszystkie łóżka) i w Jeleniej Górze o 5?
-Minister Zdrowia prognozuje zmniejszenie zachorowań na gardło, uszy i nos?
-Chyba nie, bo liczba zabiegów i hospitalizacji z roku na rok się zwiększa. Bolesławiecki Oddział Laryngologii, obejmujący swoim zasięgiem również Wartę Bolesławiecką (woj. legnickie) i Lwówek Śląski (w sumie około 150 tysięcy potencjalnych pacjentów) w samym tylko roku bieżącym hospitalizował ponad 750 pacjentów i dokonał 563 zabiegów. A przecież to nie koniec roku. Dla porównania – w latach minionych liczby te wynosiły odpowiednio: w 1993 r. – hospitalizacji 650 i 418 zabiegów. Rok później 787 i 501, a w 1995 oku 811 i 562.
-Przy 26 łóżkach pacjenci na miejsce w szpitalu czekają chyba w kolejce?
-Na zabiegi czekają tydzień, czasami dwa. Ostre przypadki przyjmowane są na bieżąco.
-Czy plany likwidacji Oddziału, właśnie w Bolesławcu, motywowane są warunkami lokalowymi w jakich funkcjonuje Oddział, czy może za likwidacją przemawiają względy merytoryczne (fachowość, możliwości)?
-Nie sądzę, aby wpływ na planowane decyzje miały wymienione przyczyny. Oddział funkcjonuje już ponad 30 lat. Na warunki lokalowe nie narzekają ani pacjenci, ani personel medyczny. Przeprowadzane kontrole i wizytacje też nie stwierdzają niedogodności i uchybień merytorycznych. W Bolesławcu wykonuje się pełen zakres zabiegów laryngologicznych, z wyjątkiem – oczywiście – przypadków nowotworowych krtani, wymagających skomplikowanych operacji. Takie operacje i zabiegi wykonują kliniki.
Wracając zaś do warunków lokalowych; w aktualnym obiekcie Oddziału Laryngologii przewiduje się zlokalizowanie hospicjum. Nie wyobrażam sobie funkcjonowania hospicjum w budynku, gdzie są wąskie, kręte schody i gdzie brak np. wind. Warunki dla hospicjum muszą być wyjątkowo szczególne; laryngologia takich warunków nie wymaga.
-A jak przedstawia się wyposażenie Oddziału w sprzęt i urządzenia medyczne?
-Podstawowy sprzęt i urządzenia Oddział posiada, chociaż -jak wszędzie -przydałyby się i nowsze urządzenia.
Kilka lat temu, dzięki Społecznemu Komitetowi Zakupu Sprzętu Medycznego, działającemu spontanicznie przy Towarzystwie Miłośników Bolesławca, Oddział wzbogacił się o bardzo przydatne urządzenie do mikrochirurgii krtani. W sferze marzeń jest zakup wiertarki laryngologicznej i zestawu narzędzi do mikrochirurgii ucha.
Zabiegi wykonywane w chwili obecnej (z. operacja przewlekłych zapaleń ucha środkowego) polegają na usunięciu zmian chorobowych bez możliwości poprawy słuchu. Nowy sprzęt umożliwiłby usunięcie schorzeń w uchu oraz dokonywania zabiegów, które – przynajmniej częściowo jeśli nie zupełnie -przywracały by słuch.
Wartość takiego sprzętu, to ponad 150 min starych złotych. Gdyby fundusz Społecznego Komitetu Zakupu Sprzętu Medycznego wsparli hojniej sponsorzy, w tym także korzystający z bolesławieckiego Oddziału Laryngologii gminy Lwówek i Warta Bolesławiecka – zakup takiego sprzętu stałby się rzeczą realną, jednocześnie wzrosłaby ranga szpitala.
-Panie Ordynatorze, a co się stanie z tak wielką liczbą pacjentów w przypadku likwidacji Oddziału?
-Pacjenci będą musieli dojeżdżać do Jeleniej Góry, Lubania i jeszcze dalej. Kolejka na miejsce wydłuży się, a i pieniądze "idące za pacjentem" przeniosą się z Bolesławca do innych miast.
Rozmowę przeprowadził Franciszek Uściński