Sport. Jesień 1996

Sport. Jesień 1996
fot. Głos Bolesławca Wpis archiwalny – Głos Bolesławca.
istotne.pl bolesławiec

9 listopada piłkarze BKS Bolesławiec zakończyli sezon – jesień 1996/97, w lidze międzyokręgowej seniorów. 10 zwycięstw, 3 remisy i 4 porażki – to bilans 17 kolejek mistrzowskich. Oto kolejne uzyskane wyniki: 0 : 0 z Zamkiem Kamieniec Ząbkowicki, 2 : 2 z Włókniarzem Kudowa, 8 : 1 z Granicą Bogatynia, 2 : 2 ze Zjednoczonymi Bolków, 2 : 1 ze Ślężą II Wrocław, 2 : 5 z Nysą Zgorzelec, 1 : 0 ze Spartą Ziębice, 0 : 1 z Czarnymi Wałbrzych, 5 : 0 z Nysą Kłodzko, 0 : 3 z Polar Wrocław, 1 : 0 z Polonią Środa Śląska, 2 ; 1 z Olimpią Kamienna Góra, 4 : 1 z Mirskiem, 0 : 1 z Włókniarzem Głuszyca, 4 : 2 ze Strzelinianką Strzelin, 4 : 2 z Polonią Wrocław i 3 : 0 z Pogonią Świerzawa.Czołówka tabeli wygląda następująco:1. Polar Wrocław 40 46 : 18 2. Olimpia Kam. Góra 34 40 : 13 3. BKS Bolesławiec 33 40 : 22 4. Polonia Środa Śl. 32 42 : 22 5. Nysa Zgorzelec 31 35 : 23 6. Sparta Ziębice 30 32 : 21 Najskuteczniejszymi strzelcami naszej drużyny byli: Dariusz Halka, zdobywca 7 bramek, Krzysztof Lechowski, Piotr Bilski, Rafał Stasiak – po 6 oraz Tomasz Fulczyński i Krzysztof Kamuda – po 4.Trzon zespołu trenowanego przez Józefa Kawałko stanowili: w bramce W. Młocek, w obronie S. Tylutki, J. Pietrzak, K. Kamuda, Adam Malczyk, w pomocy M. Rutkowski, T. Fulczyński, K. Lechowski (kapitan drużyny) i Piotr Bilski oraz w ataku D. Hałka i R. Stasiak. Udanie występowali wśród seniorów będący jeszcze juniorami Sebastian Tylutki (zdobywca 3 bramek) i Łukasz Popek. Jak widać z układu czołówki tabeli stawka rywali jest bardzo wyrównana i zapowiada się pasjonująca walka o dwa miejsca premiowane awansem do III ligi. Szanse mają jeszcze wszys­tkie drużyny. Także BKS Bolesławiec. Runda rewanżowa zaczyna się 23 marca 1997 r.W ostatnim okresie piłkarze BKS-u rozegrali dwa ciekawe mecze sparingowe: z I-ligiowym Zagłębiem Lubin, przegranym 0 : 6 (0 : 0) i II-ligową Miedzią Legnica 2 : 4 (1 : 1). O ile Zagłębie występujące w II połowie meczu w I-ligowym składzie zdruzgotało naszych amatorów, to mecz z Miedzią był już bardziej wyrównany, a dwie bramki zdobyte przez Piotra Bilskiego były ozdobą meczu. Jednak do poziomu najwyższych lig krajowych jeszcze naszym piłkarzom trochę brakuje. Niemniej jednak dobra gra BKS-u czyni go dobrym sparingpartnerem dla najlepszych drużyn w naszym regionie. Na pewno korzyści szkoleniowe, jakie powinna wynieść drużyna BKS-u będą procentować w rozgrywkach ligowych.