Wakacyjne legendy (Czocha)

Wakacyjne legendy (Czocha)
fot. Głos Bolesławca Wpis archiwalny – Głos Bolesławca.
istotne.pl bolesławiec

Bolesławian odwiedza piękne jezioro leśnieńsko-złotnickie, jeden z większych akwenów wodnych, leżące pół godziny drogi od Bolesławca. Przy okazji zwiedzamy piękny zamek "Czocha" dostępny dla turystów codziennie od godz. 16.00. Z zamkiem związanych jest kilka legend i tak np.:
- O Zośce Czajównie, która broniła zamku przed wojskami Noskza, który stal się później właścicielem zamku. Od jej imienia wymawianego z niemiecka Cocha zamek wziął nazwę "Czocha";
-Legenda o "studni niemych żon" znajdującej się w zamku, do której właściciel Wolfshel Nositz wrzucił swoją żonę Walburgę;
-Legenda o "Białej Damie", która co sto lat przechadza się po murach zamkowych;
-Wreszcie o żonie Ulrike okrutnie skazanej na śmierć w 1792 roku za zdradę, gdy urodziła dziecko podczas nieobecności męża, który pełnił służbę dyplomatyczną. Dziecko kazał mąż zamurować w kominku wielkiej Sali i jak twierdzi legenda, do dziś słychać po godzinie dwunastej w nocy płacz dziecka, a biała postać matki schodzi z wieży, by je utulić.
Warto się wybrać do Zamku Czocha, by naocznie stwierdzić czy w legendach tkwi "ziarnko prawdy".
(Na podstawie książki V. i A. Wiącków "Legendy Karkonoszy i okolic")