Nasi z satelity i na boisku

Nasi z satelity i na boisku
fot. Głos Bolesławca Wpis archiwalny – Głos Bolesławca.
istotne.pl bolesławiec

Któregoś dnia oglądałem satelitarny kanał sportowy DSF telewizji niemieckiej. Transmitowano mecz pomiędzy drużynami St. Pauli i SV Mappen. Jednym z aktorów na murawie był piłkarz niewielkiego wzrostu z numerem 4 na koszulce, z wielkim sercem do walki, wyraźnie wyróżniający się na boisku. Jego nazwisko Zbigniew Szewczyk, wychowanek klubu BKS Bolesławiec, a później zawodnik Zagłębia Lubin. Wywalczył razem z kolegami z Lubina najpierw awans do I ligi, a później mistrzostwo Polski. Nie bez powodu zacząłem od występu naszego reprezentanta w lidze niemieckiej, gdyż dziś chciałem napisać o naszych juniorach, nadziejach trenerów i kibiców na stworzenie drużyny przyszłości. Obecna drużyna juniorów starszych przez ubiegłe trzy sezony zdobywała kolejno mistrzostwo w swojej kategorii wiekowej. Aktualnie po rundzie jesiennej zajmuje drugie miejsce w tabeli rozgrywek ze stratą jednego punktu do lidera Włókniarza Leśna. Są realne szanse na awans po 5 latach nieobecności, do klasy międzywojewódzkiej. Okres przygotowawczy do rundy wiosennej młodzi piłkarze przepracowali na miejscu, w Bolesławcu pod okiem trenera Mirosława Szapiela. Treningi odbywały się trzy razy w tygodniu w sali gimnastycznej Szkoły Podstawowej nr 3 przy prawie stuprocentowej frekwencji zawodników. Chciałbym tu w imieniu trenera i Klubu BKS podziękować Dyrektorowi Szkoły mgr L. Kasprzyckiemu za udostępnienie sali na treningi, za okres ubiegły, a także za współpracę w przyszłości. Dobrze przepracowany okres zimowy powinien zaprocentować wiosną na boisku.
Szeroką kadrę juniorów BKS stanowią: W. Młocek, D. Padewski, P. Śliwiński, J. Bąk, M. Szaja, P. Woźniak, J. Stec, K. Kozioł, B. Zając, S. Tylutki, Z. Wiśniowiecki, T. Zachariasz, M. Dąbrowski, T. Związek, G. Kłosowski, R. Nitarski, Ł. Popek, R. Stasiak, M. Paluch, M. Kuczyński, M. Paluszek, B. Kubica, M. Grzegorzewski, D. Paprot, D. Giza (Daniel Giza, najlepszy strzelec drużyny z powodu kontuzji nie wystąpi w pierwszych meczach). W tej drużynie może znajdują się także piłkarze klasy Zbigniewa Szewczyka, tylko że wymagają jeszcze szlifu swoich umiejętności, a także dobrego sprzętu.
Chodzi tu m.in o buty piłkarskie, piłki do gry i ćwiczeń. Chodzi po prostu o finanse.
Większość juniorów gra od początku w butach kupowanych przez nie zawsze zamożnych rodziców. Obecnie to cena 400 – 500 tysięcy złotych. Wielu rodziców na taki zakup nie stać. Klub też biedny.
Apeluję w tym miejscu do sympatyków piłki nożnej i ewentualnych sponsorów o zainteresowanie się tą drużyną. Naprawdę warto!
Pierwszy mecz w Bolesławcu odbędzie się 9 kwietnia z drużyną z Węglińca. Zapraszamy do obejrzenia zawodników w akcji na boisku. Do zobaczenia po świętach na stadionie!