W życiu pomaga mi optymizm...

W życiu pomaga mi optymizm...
fot. Głos Bolesławca Wpis archiwalny – Głos Bolesławca.
istotne.pl bolesławiec

Rozmowa z Panią mgr Anną Siedlecką – Dyrektorem Przedszkola nr 1 w Bolesławcu.
Pani Anno, kieruje Pani przedszkolem nr 1. Czy ta jedynka oznacza również, że placówka jest wiodąca?
- Staramy się, aby tak było. Budynek jest obszerny. Sale dydaktyczne dostosowane są do różnych zajęć indywidualnych i grupowych. Znajduje się tu gabinet lekarski i sala gimnastyczna wyposażona w drabinki do ćwiczeń.
To w odniesieniu do bazy. Kadra przedszkola jest przygotowana zawodowo. Trzy nauczycielki posiadają wyższe wykształcenie, a pozostałe Studium Nauczycielskie. Cały personel jest bardzo zaangażowany w pracy z dziećmi. Prowadzimy poradnictwo i pracę logopedyczną
Uczymy języka niemieckiego. Organizujemy występy artystyczne oraz zabawy taneczne kilka razy w roku. Dzień Dziecka corocznie urządzamy poza terenem przedszkola, aby dzieciom pokazać przysłowiowy kawałek świata. Wyjeżdżamy najczęściej autokarem poza miasto.
Współpracujemy z Domem Dziennego Pobytu i nie tak dawno gościliśmy sympatycznych pensjonariuszy tego Domu na imprezach z okazji Dnia Babci i Dziadka. Zajęcia z muzykoterapii prowadzi u nas studentka Akademii Muzycznej z Wrocławia, a poza tym umożliwiamy odbywanie praktyk uczennicom Liceum Medycznego W Bolesławcu Wszystko to daje obustronne korzyści.
Czy można nazwać naszą placówkę wiodącą?
Naszym nadrzędnym celem jest dobra praca wychowawcza i zdobycie jak największego uznania dla naszej pracy w oczach rodziców. Chcemy być również przedszkolem postrzeganym jako przedszkole oferujące różnorodne, w miarę coraz nowsze rozwiązania w pracy wychowawczej i środowiskowej.
Z jaką ilością dzieci prowadzi zajęcia Przedszkole nr 1?
-Mamy aktualnie 90 dzieci. Możemy przyjąć około 120. Zachęcam Rodziców do umieszczania dzieci w naszym przedszkolu, zapewniając poza opieką i ciekawymi zajęciami wspomnianą już naukę języków obcych, a także zajęcia indywidualne z dziećmi bądź to wymagającymi specjalnej opieki jak np. ćwiczenia korekcyjno-wyrównawcze lub logopedyczne, czy też z uzdolnionymi muzycznie (zajęcia z muzykoterapii). Zapisy dzieci do przedszkoli na rok 1994/95 zaczynają się w kwietniu.
Czy kobiecie i matce łatwo być dyrektorem największego w mieście przedszkola? Są jakieś problemy?
-Na pewno nie jest łatwo. Nie zawsze niezależność ma dobre strony. Posiadam jednak zdolność adoptowania się do wszelkich warunków życiowych. W życiu pomaga mi optymizm i każdą działalność, w którą się angażuję wykonuję z pasją. W kierowaniu placówką nie mam specjalnych problemów. Jedyny problem i niepokój stanowi dewastacja podwórka przedszkolnego przez dzieci zamieszkujące w sąsiedztwie przedszkola. Apeluję przy okazji do tych dzieci i ich rodziców z osiedla o to, aby podwórko służące do zabawy miało właściwy estetyczny wygląd i było wizytówką osiedla.
Czego Pani życzyć przy okazji Święta Kobiet? Uznaje Pani to święto?
-Jest to miłe święto. Akceptacja potrzebna jest każdemu człowiekowi. Kobieta lubi być zauważona, dowartościowana, mieć pozytywny osąd na swój temat i być kochaną. Święto jest okazją dla panów, aby przypomnieli sobie o tym i zdawali sobie sprawę, ze bez kobiet ich życie nie miałoby sensu.
A czego życzyć?
Chyba dobrego zdrowia i pomyślności w wykonywanej pracy. Aby dzieci mnie tak kochały Jak ja kocham dzieci. Przy okazji składam w imieniu własnym i personelu najlepsze życzenia WSZYSTKIM NAUCZYCIELKOM PRZEDSZKOLI W BOLESŁAWCU.