Aforyzmy Stanisława Graczyka

Aforyzmy Stanisława Graczyka
fot. Głos Bolesławca Wpis archiwalny – Głos Bolesławca.
istotne.pl bolesławiec

Kryzys jak narkotyk, ciągnie na dno.
Dziurawymi rękami nie napełnisz pustej głowy.
Rozumu za pieniądze nie kupisz, ale głupotę ukryjesz.
Połączyć narcyzm z lizusostwem oznacza wleźć samemu do dupy.
Fanatyczny ateista nie wierzy, że kiedyś umrze.
Przewody doktorskie politologów wytrzymały duże napięcia transformacji ustrojowej.
Iks tak był przywiązany do swojej pracy na stanowisku, że kiedy biurko zabrali, stołka nie oddał – choć był z powyłamywanymi nogami.
Są takie szyszki, które latami nie spadają.
Niekiedy teorie są względne, co wykazał Einstein teorią względności.
Sędzia o giętkim kręgosłupie to paragraf.
Adam i Ewa żyli w "raju"; bo Adam miał węża w kieszeni.
Żona kocha męża od pierwszego do pierwszego.
Nie wystarczą kontakty – trzeba mieć jeszcze wtyczki.
Puknij się w czoło, a nie będziesz musiał bić się w piersi.
System nerwowy nauczyciela jest niereformowalny.
Muru milczenia głową nie przebijesz, ale guza sobie nabijesz.
Grecki filozof miał wyjątkowy apetyt – pozjadał wszystkie rozumy.
Pracę na czarno podjął w ciemno. Oczy otworzył szeroko przy pierwszej wypłacie.
Owocem tego małżeństwa z rozsądku, był uroczy "Maluch" w garażu.
Polskie prawo zabrania bić żonę i monetę.
To lęk przestrzeni nie pozwala ludziom na wysokich stanowiskach zejść godnie.
Ludzie umierają chorzy i zdrowi....
Kiedy nasza stopa życiowa maleje, coraz nam trudniej o buty.
Szerokie plecy ułatwiają wejście do wąskiej elity.
Ludzie niezdolni do wszystkiego są zdolni na wszystko.
Osiągnięciem realnego socjalizmu były "obiektywne trudności".
Zdrową świnię poznajemy po czerwonym ryju.
Kto myśli tak jak my nigdy nie jest głupi.
Milczenie jest złotem wątpliwej próby.
Zdrowy rozsądek choruje na serce.
Informacja "bombardowanie nocne poligonów i jednostek wojskowych" sex-bombami opatrzono klauzulą "ściśle tajne".
Kapuściane głowy narobią wiele bigosu.
Tym na końcu, trudno związać koniec z końcem.
"Porządna" sekretarka szybko z dyrektora zrobi petenta.
Cholernego pecha miał kowal. Znalazł się między młotem a kowadłem..