Pomnik Kresowiaków

Pomnik Kresowiaków
fot. Głos Bolesławca Wpis archiwalny – Głos Bolesławca.
istotne.pl bolesławiec

Bolesławiec ma kolejny pomnik ojczystych dziejów, tym razem poświęcony pokoleniu pionierów polskości na Ziemiach Odzyskanych. Zamiast szczegółowych relacji o przebiegu uroczystości (program zamieściliśmy w poprzednim "Głosie") – cytujemy podstawowy dokument – akt erekcyjny, który wyjaśnia sens społecznego przedsięwzięcia wzbudzającego kontrowersyjne opinie lokalnych oszołomów.
AKT EREKCYJNY BUDOWY I ODSŁONIĘCIA POMNIKA POLAKÓW PRZESIEDLONYCH Z KRESÓW WSCHODNICH II RZECZYPOSPOLITEJ.
W 50 rocznicę przybycia pierwszego kolejowego transportu Polaków przesiedlonych z Ziemi Drohobyckiej na polskie Ziemie Odzyskane – przekazujemy potomnym symbol naszego losu, naszej narodowej historii i martyrologii, naszej miłości do kraju lat młodości – najmilszego sercu i do naszej nowej Ojczyzny na ziemi piastowskich praojców.
To nasz życiowy testament pokolenia, które odchodzi.
Przesłanie dla dzieci i wnuków, którzy tutaj urodzili się, żyją, mają swoje domowe gniazda, którzy pozostaną na zawsze w dumnym grodzie nad Bobrem, który wydarliśmy wojennym ruinom i zgliszczom, odbudowaliśmy mozołem i pracą własnych dłoni, budowaliśmy sercem – jako symbol odradzającej się polskości, jako powrót Polski nad Odrę, Nysę i Bóbr po wiekach nieobecności.
Nie ma powrotu do marzeń i przeszłości. Okrutny czas wojny nie oszczędził nam cierpień, upokorzenia, bólu po stracie najbliższych, grozy okupacji. Na zawsze pozostawiliśmy na Wschodzie rodzinne chaty i domy, ale nie czas na rozdrapywanie niezabliźnionych ran. Przybyliśmy tutaj, pozostaliśmy i będziemy. Naszą patriotyczną powinnością i serdecznym odruchem pozostaje wmurowanie w cokół tego surowego pomnika Kresowiaków ziemi z ojczystych naszych stron: z polskich cmentarzy we LWOWIE, WILNIE, DROHOBYCZU, GRODNIE, NOWOGRÓDKU i STANISŁAWOWIE, gdzie spoczywają na wieczność prochy naszych najbliższych. Winniśmy tę pamięć naszym przodkom. Niech trwa historia i pamięć o narodowych dziejach w niekończącej się sztafecie pokoleń.
Obelisk nie jest pomnikiem chwały i bohaterstwa. To symbol naszej pracy, naszego trwania, naszej służby dla Ojczyzny, Matki-Polski, naszego autentycznego patriotyzmu. Jest prosty i surowy-jak nasz los, nasze biografie osadników na zachodnich rubieżach Rzeczypospolitej.
"Kiedy pamięć ludzka zawodzi -niech przemawiają kamienie" -pouczał nas Kardynał Tysiąclecia Stefan Wyszyński. Niech więc to dzieło i ten symbol zaświadcza o historycznej prawdzie, o trwaniu i przemijaniu, o potrzebie pracy i narodowego porozumienia ponad podziałami.
Niech będzie głośnym wołaniem o wielkość Polski i trwały pokój w jednoczącej się Europie.
Bolesławiec, 17.09.1995 r.
Nie bójmy się patosu wielkich słów w momentach uroczystych.
Taki wielki dzień przeżyliśmy wspólnie: chwile refleksji historycznej, zadumy nad ludzkim losem, patriotycznego uniesienia, przypomnienia doznanych niezawinionych krzywd przez najstarsze pokolenie rodaków. Za pointę wydarzenia niech posłuży syntetyczna wypowiedź radnego ZDZISŁAWA ABRAMOWICZA:
To była wzruszająca uroczystość. Na ten pomnik długo czekali przesiedleńcy ze Wschodu, do których należy także moja rodzina. Cenna inicjatywa i bardzo na czasie. Trzeba pogratulować pomysłodawcom.