Chwała Narodowym Siłom Zbrojnym

Chwała Narodowym Siłom Zbrojnym
fot. Głos Bolesławca Wpis archiwalny – Głos Bolesławca.
istotne.pl bolesławiec

Pan minister Henryk Goryszewski z Kancelarii Prezydenta RP znany powszechnie z tego, że w imieniu prezydenta jeździ po kraju i wręcza sztandary wojskowe i bardzo rzadko kombatanckie – bawił z taką misją w połowie lutego w Jeleniej Górze. Tamtejsza organizacja kombatancka zrzeszająca żołnierzy NSZ (Narodowych Sił Zbrojnych) dostąpiła zaszczytu otrzymania sztandaru z rąk pana ministra H. Goryszewskiego, który dokonał tego aktu w imieniu Prezydenta RP.
I nic byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie pewien wątek w przemówieniu pana ministra... Otóż powiedział on mniej więcej tak, cytuję z pamięci:
"Chwała Wam żołnierzom NSZ, którzy walczyliście (...) i byliście pierwszymi żołnierzami polskimi, którzy stanęli na ziemi dolnośląskiej i przywrócili ją Macierzy (...)"...
A więc nie żołnierze polscy II Armii, która z Wrocławia przeszła przez Bolesławiec w marszu na front znajdujący się wtenczas nad Nysą Łużycką... znacząc marszrutę mogiłami poległych... np. tylko na ziemi bolesławieckiej poległo ich w czasie marszu na front lub powrotu z wojny do kraju ok. 40-tu.
Jaki miała związek formacja NSZ z Dolnym Śląskiem, tego już pan minister nie powiedział. Ano taki, że sławna brygada "Świętokrzyska" NZS, którą dowodził płk. "Bohun" przyjechała transportem kolejowym niemieckim, z bronią w ręku. Transport kolejowy podstawiły im wojska niemieckie i dały eskortę składającą się z żandarmów niemieckich, aby broń Boże w czasie przejazdu przez Dolny Śląsk jakiś oddział niemiecki nie wziął ich za wrogów i nie pobił...
W takich to okolicznościach nastąpiły związki NSZ z Dolnym Śląskiem, a miało to miejsce zimą 1944/45, gdyż w przeciwnym razie brygada ta zostałaby pobita przez wojska sowieckie, które 12 stycznia 1946 roku rozpoczęły Operację Wiśiano – Odrzańską.
Kończąc chcę przypomnieć, że w numerze naszego pisma z lutego 1994 roku na str. 6 ukazał się artykuł p. Arkadiusza Urbana pt. "Kto pierwszy walczył o granicę na Odrze i Nysie i o Bolesławiec w Polsce." Pan Urban dowodził, że ziemie nad Odrą i Nysą Łużycką powróciły do Polski, też Bolesławiec, dzięki Narodowym Siłom Zbrojnym, które żądały powrotu tych ziem w pisemku "Szaniec". Bóg jeden raczy wiedzieć, czemu redakcja pod tym artykułem zamieściła cmentarz wojenny kryjący prochy niemal 5 tys. żołnierzy II Armii w Zgorzelcu...
Podobno ktoś przekazał redakcji artykuł polemiczny z wywodami p. A. Urbana, ale redakcja nie była łaskawa tekstu tego zamieścić. Czyżby akceptowała poglądy Autora tekstu w osobie Pana A. Urbana?