Nauczycielki z pasją do tańca i plastyki uczą nasze dzieciaki

Nauczycielki z pasją do tańca i plastyki uczą nasze dzieciaki
fot. Grażyna Hanaf W Bolesławcu, w Miejskim Zespole Szkół nr 1 przy ul. Dolne Młyny zorganizowane zostały warsztaty teatralno-muzyczne oraz plastyczne dla prawie 100 chętnych nauczycielek. Podziwiamy pasję i zapał kobiet, które z tym samym zaangażowaniem uczą nasze dzieci.
istotne.pl dorota stanałowska, miejski zespół szkół nr 1

Dorota Stanałowska, nauczycielka z wieloletnim stażem, pracująca w zespole od lat szuka nowych pomysłów i inspiracji, by wzbogacić swoje lekcje dla dzieci w klasach początkowych. Na warsztaty organizowane przez Centrum Edukacji Artystycznej Muzylek Moni z Krakowa Monikę Kluzę oraz Gabi Mrozicką nauczycielka trafiła przypadkiem. Skorzystała ze szkoleń oferowanych przez instruktorki z Krakowa i uznała, że wspaniale wzbogacą jej warsztat pracy. Postanowiła zaprezentować szkolenie w Bolesławcu, aby jej koleżanki też skorzystały z bogatego repertuaru pomysłów utalentowanych kobiet. Odzew był niesamowity. Zgłosiło się prawie sto nauczycielek, nie tylko z Bolesławca, ale też z Lwówka, Nowogrodźca, Tomaszowa Bolesławieckiego, Trzebienia, Szczytnicy, Kowar, Raciborowic, Gościszowa, Kruszyna, Jawora, Ocic, Nowej Wsi, Zgorzelca, Leśnej, Lubania, Warty Bolesławiecka oraz Lubina i Wrocławia.

– Z warsztatów wracam uskrzydlona, pełna zapału do pracy – mówi Dorota Stanałowska. – Zdobywam energię do tego, aby działać, nie zatrzymywać się w miejscu. Chcę się dalej kształcić. Warsztaty dają mi pomysły i inspirują do pracy na cały rok szkolny. Dziewczyny prowadzą szkolenia na wysokim poziomie, są perfekcyjne, zorganizowane, mają mnóstwo nowatorskich pomysłów i rozwiązań. Potrafią przekazać wiedzę w atrakcyjnej formie. Emanują pozytywną energią, są ciepłe, radosne, uśmiechnięte, mobilizują, porywają do twórczej aktywności. Potrafią zarażać swoją pasją nauczycieli – dodaje nauczycielka.

Podczas szkolenia w Bolesławcu Dorota Stanałowska zaprezentowała układ taneczny, którego nauczyła dzieci po warsztatach „Zimowe nutki”. Dzieci z klas 2c, 3a i 3b zaśpiewały piosenkę „Na sanki” autorstwa Moniki Kluzy (słowa) i Mateusza Kluzy (muzyka).

Na warsztatach muzycznych u Moniki Kluzy nauczycielki poznały świetne pomysły na wprowadzenie dzieci w świat muzyki. Dzieci uwielbiają piosenki, które Monika pisze wspólnie z mężem multiinstrumentalistą i kompozytorem. Pomysły ze szkoleń można wykorzystywać przez cały rok. Nauczycielki na szkoleniu, oprócz piosenek, poznały układy taneczne i ruchowe, do których używa się niebanalnych pomocy: atłasowych wstążek na kole, tęczowych chust na kole, apaszek, wstążek gimnastycznych. Instruktorka uczy też gry na nowoczesnych, „tęczowych” instrumentach. Metoda, która jest podstawą zajęć umuzykalniających Moniki, oparta jest na amerykańskim systemie notacji muzycznej Chroma Notes, polegającym na kodowaniu muzyki poprzez barwy, a konkretnie na przypisaniu poszczególnym dźwiękom – kolorów tęczy. Ten kolorowy patent opracował Craig Ramsell, wynalazca muzycznych tub Boomboomwhackers.

Uczniowie Doroty Stanałowskiej grają na bumbumumrurkach, dzwonkach diatonicznych naciskanych, dzwonkach na tubach, dzwonkach chromatycznych, jak również na instrumentach perkusyjnych, typu: kolorowe jajka muzyczne, kolorowe klawesy. Takie instrumenty Monika Kluza i Gabi Mrozicka podarowały dzieciom, które przygotowały występ podczas szkolenia. Dzięki temu Szkoła Podstawowa nr 5 wzbogaciła się o zestaw nowatorskich, tęczowych instrumentów.

Szkolenie muzyczne połączone było z warsztatami plastycznymi Gabi Mrozickiej. Autorka szkoleń wykorzystuje proste, dostępne materiały (często odpady): rolki po papierze toaletowym, butelki, buteleczki szklane i plastikowe, kamienie, farby, bibułę, waciki, plastelinę, patyczki higieniczne, nasiona dyni, popcorn, wykałaczki czy patyczki do szaszłyków, z których dzieci wyczarowują bardzo ciekawe prace plastyczne. Prace plastyczne Gabi są jak muzyka – na każdą porę roku. Propozycje są niezwykle twórcze, oryginalne, niepowtarzalne, dopasowane do wieku dziecka tak, aby pracę mógł wykonać i trzylatek i ośmiolatek, bo zawierają różne stopniowanie trudności.

Należy podkreślić, że te wyjątkowe warsztaty to inicjatywa samych nauczycielek, nikt ich do tej formy rozwoju nie zmuszał, zaangażowały w to swój czas i pieniądze. Zrobiły to dla siebie i dla dzieci. Dziękujemy i podziwiamy.