Porozmawiajmy

Porozmawiajmy
fot. Głos Bolesławca Wpis archiwalny – Głos Bolesławca.
istotne.pl bolesławiec

Żadne pismo – gazeta czy lokalny miesięcznik – nie może istnieć bez Czytelników, odbiorców, adresata. Przypomnienie tej banalnej prawdy wydaje się nieodzowne w zderzeniu z realnym życiem i redakcyjnym doświadczeniami. Cieszy nas rosnąca popularność czasopisma zainteresowanie merytoryczną zawartością, ocena piszących i własne próby dzionnikarskie. Nie razi nas różnica poglądów, surowa krytyka. propozycje i sugestie zmian programowych. Wszystkie listy uważnie czytamy, analizujemy, korzystamy z dobrych rad. Ta bliska więź obliguje nas do zwiększonego wysiłku, poszukiwania nowych rowiązań sprostowania oczekiwaniom. To wielka satysfakcja dla zespołu redakcyjnego i za troskę, współpracę, życzliwość serdecznie dziękujemy.
Przykro nam, że nie możemy zaspokoić wszystkich zleceń, wniosków propozycji. Nie każdy materiał nadaje sio publikacji, czego żądają niektórzy autorzy. Nie ze względu na redakcyjną cenzurę, bo takiej po prostu nie ma i być nie może, ale z uwagi na swój poziom, hierarchię ważności zagadnień , sposobu przekazu. Nie wystarczy znać litery, żeby zostać literatem – powiedział jednemu z adwersarzy w toku niesprowokowanej polemiki. To zbyt dosadne określenie i przepraszam za mocne słowa. Nie jesteśmy jednak pismem literackim i to również muszą brać poci uwagę potencjalni współpracownicy. Nic nie stoi na przeszkodzie żeby przed wysłaniem tekstu umówić się na rozmowę. To daje gwarancję ukazania ciekawego artykułu w druku. Jesteśmy niezależni od nakazów nacisków, przymusu z zewnątrz. Nic nie pomoże szantaż i groźby rozsierdzonego petenta/niestety, mieliśmy aż dwa takie przypadki.../ Cierpimy na nadmiar informacji, a nie na ich deficyt. Pozostajemy zawsze otwarci na współpracę, ale na zasadach dobrej woli i zdrowego rozsądku.
Rezygnujemy też z publikowania paszkwili, donosów, anonimów nasączonych jadem i zachętą do "wojny na dole". To po prostu nas brzydzi. Chcemy służyć miastu i jego mieszkańcom rzetelną informacją. Ambicje polityczne i swaty partyjne pozostawiamy innym.