Z prac Rady Miejskiej Bolesławca

Z prac Rady Miejskiej Bolesławca
fot. Głos Bolesławca Wpis archiwalny – Głos Bolesławca.
istotne.pl bolesławiec

w przeszłości
Również sąd miejski daje przykłady kilku ciekawych wyroków. W 1571 roku spotykamy zapis o spaleniu na stosie kobiety przyznającej się (na skutek tortur) do czarów. W rok później spotykamy wyrok za niemoralny tryb życia i kradzież 6 guldenów. Skazano Annę Winkler na śmierć przez utopienie w worku i pochowanie zwłok przy szubienicy. Za obrazę Boga i Rady Miejskiej w piwiarni skazano Andrzeja Holza na ucięcie języka i spalenie na stosie. Surowe to były wyroki, zważywszy, że był to już koniec XVI wieku.
W początkach XVII wieku stan finansów miasta jest na tyle zasobny, że rada miejska rozszerza terytorium wykupując okoliczne wsie, które stają się lennem rady miejskiej i przynoszą dochody.
W 1601 roku rada za sumę 17.500 talarów wykupuje wieś Bolesławice w całości (część wykupiono wcześniej), a celnicy złożyli hołd radzie. Zmusiło to radę do zbudowania mostu na Bobrze.
Jednocześnie rada miasta w 1604 roku mogła sobie pozwolić na ustalenie cennika dla okolicznych rybaków sprzedających ryby na targu miejskim. Dotyczyło to cen na węgorze, szczupaki, pstrągi i raki. (I pomyśleć, że ryby te łowiono kiedyś w Bobrze i w okolicznych stawach – ZB).
Był to dobry rok dla rady miejskiej, ponieważ miasto wykupiło dzierżawę prawa myśliwskiego od prywatnego właściciela i zobowiązało go do bezpłatnego dostarczania (począwszy od października 1605 r.) 14 zajęcy, 7 lisów, 2 jeleni, 3 saren, 3 dzików, 21 kuropatw, a także innego, drobniejszego ptactwa, m.in. 60 skowronków (!).
Bogacenie się mieszczaństwa i dobra koniunktura spowodowała, że pojawiły się zjawiska nadmiernego demonstrowania bogactwa.
W 1605 roku spotykamy w zapisach ciekawe zarządzenie rady miejskiej dotyczące zakazu pod karą grzywny 10 talarów ozdabiania wieńców ślubnych dukatami, perłami, złotymi różyczkami i innymi kosztownościami podczas zaślubin, także wykonywania w czasie wesela prostych tańców i nieprzekraczania 8 dań dla gości weselnych. Niestosowanie się do powyższych zarządzeń groziło pannie młodej, poza karą grzywny, nieudzielenie ślubu, publiczne ośmieszenie, a nawet więzienie. (Ciekawe, jak rada kontrolowała wykonalność tego zarządzenia – ZB).
Sama rada w późniejszym okresie zaczęła odchodzić od tych zarządzeń, ponieważ w 1616 roku spotykamy się z zapisem o początkach wystawnych balów patrycjatu w ratuszu. W tym samym roku rada wydaje ostre przepisy porządkowe i kary za wywoływanie bójek, za nożownictwo, za spowodowanie urazów cielesnych i za obrazę czci. Jednocześnie przed ratuszem wystawiono pręgierz, krzesło tortur i szubienicę. Był to, niestety rok prosperity przed poważnym załamaniem się rozwoju miasta spowodowanym wojną trzydziestoletnią w latach 1618 – 1648.
O tym w następnych wydaniach "Głosu".