Zakłady Górnicze "Konrad"

Zakłady Górnicze
fot. Głos Bolesławca Wpis archiwalny – Głos Bolesławca.
istotne.pl bolesławiec

4 grudnia jest w naszym kraju Dniem Górnika. W tym dniu zwykliśmy składać życzenia tym wszystkim ludziom, którzy z narażeniem własnego życia wydzierają bogactwa Ziemi. Nasze miasto, choć dziwnym zbiegiem losu znalazło się poza zagłębiem miedziowym, dalej jest związane z górnictwem, przez ludzi, którzy pracują w niedalekiej kopalni miedzi. Obecnie, kiedy najbliższe nam ZG "Konrad" postawiono w stan likwidacji, gdy przestano eksploatować rudę miedzi, niewiele osób pamięta miastotwórczą rolę tego zakładu.Zakłady Górnicze "Konrad" powołano jako przedsiębiorstwo państwowe 21 grudnia 1949 roku. W 1959 r. podporządkowano je nowopowstałemu Zjednoczeniu Górniczo-Hutniczemu Metali Nieżelaznych w Katowicach. W 1968 r. ZG "Konrad" zostały włączone w skład Kombinatu Górniczo-Hutniczego Miedzi w Lubinie.Przez cały czas istnienia zakładu jego podstawowa działalność polegała na wydobywaniu rud miedzi, przeróbce i wzbogaceniu jej metodą flotacji. Od początku swego istnienia ZG "Konrad" oddziaływały znacząco na Bolesławiec i cały powiat bolesławiecki dając znaczącą ilość miejsc pracy (ok. 3000).Najważniejszym jednak dla miasta był wkład zakładu w rozwój budownictwa mieszkaniowego. Już w początkowym okresie istnienia odremontowano zespół budynków mieszkalnych w okolicy ulic Żwirki i Wigury i Karola Miarki. W latach 1953-54 oddano 352 izby. W następnych okresie w latach 1958-63 ze środków zakładu wybudowano całą dzielnicę mieszkaniową w rejonie ulic Spokojnej, Zygmunta Augusta, Marcinkowskiego oraz Alei Wojska Polskiego,osiedle domków jednorodzinnych i dwurodzinnych przy ulicy Konradowskiej. Łącznie oddano 1497 izb. Dla porównania pozostałe zakłady wybudowały w tym samym czasie 394 izby. W okresie tworzenia Spółdzielni Mieszkaniowej "Bolesławianka" w 1965 roku podstawową grupę członków założycieli stanowili pracownicy ZG "Konrad".Wzrostowi liczby zatrudnionych w ZG "Konrad" oraz w przedsiębiorstwach związanych z kopalnią towarzyszył wzrost liczby mieszkańców Bolesławca. Coraz też więcej ludzi z terenu powiatu pracowało w kopalni. Efektem tej tendencji było przeobrażenie się powiatu w ośrodek przemysłowy. Stosunkowo wysokie zarobki pracownków zakładu dały mieszkańcom miasta i okolic nową siłę nabywczą, wzrosło zapotrzebowanie na dobra materialne. Efektem tego był rozwój handlu i gastronomii z 89 placówek handlowych do 165 i z 7 do 17 punktów gastronomicznych. Przez całe lata 60-te i 70-te ZG "Konrad" wpływały na rozwój budownictwa, transportu i handlu Bolesławca. Wspierały też inwestycje sportowe takie jak: budowa stadionu miejskiego czy też sztucznego lodowiska, które zostało zbudowane dzięki wykorzystaniu aparatury stosowanej do głębienia szybów metodą mrożeniową.W 1975 r. decyzją władz państwowych, w związku z nowym podziałem administracyjnym kraju miasto i kopalnia znalazły się w dwóch różnych województwach.Mimo to ZG "Konrad" nadal utrzymywały w Bolesławcu: dom kultury, hotel robotniczy, szkołę.Rozwój nowego Zagłębia Miedziowego, złożona gospodarcza sytuacja kraju spowodowały, że zrezygnowano z planów budowy kopalni "Bolesławiec", a w 1987 r. Minister Hutnictwa i Przemysłu Maszynowego wydał decyzję o likwidacji ZG "Konrad" z dniem 01.07.1987 roku, termin zakończenia likwidacji wyznaczono na 31 grudnia 1993 roku.ZG "Konrad", które były głównym czynnikiem miastotwórczym okazały się miejscem pracy dla jednego pokolenia "Konradowców" jak ich popularnie w mieście nazywano. Tym ludziom, którzy budowali kopalnię, którzy przez długie lata, często z narażeniem życia, w trudnych warunkach geologicznych wydobywali rudę miedzi, dziś tak często brakuje szacunku od młodego pokolenia. Coraz też częściej odprowadzają na cmentarz, w swych górniczych pięknych strojach, zmarłych kolegów. Często w rozmowach prowadzonych w gronie przyjaciół żałują, że złote lata rozwoju kopalni minęły. Czy może jeszcze kiedyś władze państwowe zdecydują się na budowę nowych szybów i eksploatację rudy miedzi, która przecież ciągle jest w okolicy naszego miasta?Może za kilka lat kolejne pokolenie górników będzie śpiewało wesołe pieśni na tradycyjnej Karczmie Piwnej w przeddzień górniczego święta. Sądzę, że nie będę odosobniona wyrażając taką nadzieję i składając najlepsze życzenia wszystkim ludziom górniczego trudu i ich rodzinom.