Niemal 260 osób pobiegło dla chorego na epilepsję Kacpra z Raciborowic

Niemal 260 osób pobiegło dla chorego na epilepsję Kacpra z Raciborowic
fot. Janusz Lech W Iwinach odbyła się kolejna edycja Spacerku, czyli biegu charytatywnego. Tym razem biegacze zbierali pieniądze na rzecz 13-latka z Raciborowic. Zebrano 2,7 tys. zł.

– W sobotę 14 stycznia już po raz ósmy spotkaliśmy się w Iwinach po to, żeby pobiegać i również pomóc. W tym roku „Spacerek…” odbył się dla Kacpra Cechnera – mówi Dariusz Pachnik, współorganizator wydarzenia. Trzynastoletni chłopiec, mieszkaniec Raciborowic (gmina Warta Bolesławiecka) i jednocześnie uczeń gimnazjum w Iwinach, cierpi na postępującą lekooporną epilepsję. Choroba nasiliła się na tyle, że tzw. ataki padaczkowe zdarzają się nawet kilka razy dziennie. Uniemożliwiły one Kacprowi normalną naukę. Obecnie to nauczyciele jeżdżą do Kacpra na nauczanie indywidualne. – Leczenie jest coraz bardziej kosztowne i zdecydowaliśmy, że pomożemy chociaż trochę Kacprowi i jego rodzicom – podkreśla D. Pachnik.

Pobiegli dla chorego na epilepsję Kacpra z RaciborowicPobiegli dla chorego na epilepsję Kacpra z Raciborowicfot. Dariusz Pachnik

„Spacerek...” był również jednym z etapów Biegowego Grand Prix Zagłębia Miedziowego. Dariusz Pachnik: – Kiedy osiem lat temu rozpoczynaliśmy współpracę z RCS Lubin, byliśmy ich jedynym partnerem i właśnie bieg w Iwinach był jedyną rozgrywaną poza Lubinem imprezą. Obecnie w Biegowe Grand Prix bawi się już kilka ośrodków, m.in. Złotoryja, Nowa Sól, Chocianów, Ruja, Ścinawa, Legnica. W tym sezonie odbędzie się aż dziesięć biegów. Z roku na rok zainteresowanie Biegowym Grand Prix rośnie; w wymiarze sportowym i organizacyjnym również jest coraz lepiej i ciekawiej.

Bieg ma stałą, piękną trasę, przebiegającą w lesie po Wale Okmiańskim i liczącą nieco ponad 5,6 km. W tym roku bieg odbył się w prawdziwie zimowej aurze. Lekki mróz i padający śnieg nie wystraszyły ani stałych bywalców, ani licznie przybyłych debiutantów. Mimo sporych opadów śniegu trasa została przygotowana profesjonalnie. – W tym miejscu należy podziękować serdecznie pani Annie Rościszewskiej, prezes Gminnego Zakładu Gospodarki Komunalnej w Lubkowie – stwierdza współorganizator wydarzenia. – Gdy zwróciliśmy się z nieśmiałą prośbą o odśnieżenie trasy, pani Ania niezwłocznie wysłała pracownika wraz ze sprzętem. Ten przygotował trasę i uczynił to rewelacyjnie. Nie dość, że trasa odśnieżona została dwukrotnie, to na całej długości została posypana piaskiem! Na tym nie koniec. Pani Ania wystartowała w biegu i jeszcze ściągnęła bolesławieckie morsy, do których sama należy!

Tegoroczny „Spacerek...” był rekordowy pod każdym względem. Dla Kacpra pobiegło niemal 260 osób, 204 z nich ukończyły bieg. – Jest to chyba w tej chwili największa impreza biegowa na ziemi bolesławieckiej – dodaje Dariusz Pachnik. – Jeżeli chodzi o cyferki, to jest jeszcze jedna, ale najważniejsza liczba – 2700 zł. Tyle udało się uzbierać i przekazać rodzicom Kacpra. Na tę kwotę złożyła się opłata startowa, licytowany zegarek z pulsometrem przekazany przez państwa Niedźwiedzkich z Lubina, który został sprzedany za 660 zł, a także niespodziewana darowizna od państwa Zeszutków z Iwin w wysokości 500 zł.

Po biegu wszyscy udali się do centrum zawodów, które zlokalizowane było w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Iwinach. Tam można było skosztować przepysznej zupy gulaszowej przygotowanej przez Bożenę ZarembęMartę Kokosińską. Bułki do zupy upiekła, jak co roku piekarnia Familijna z Warty Bolesławieckiej. I – tradycyjnie – zrobiła to nieodpłatnie.

Zarówno organizatorzy (Regionalne Centrum Sportowe w Lubinie, Gminne Centrum Kultury w Warcie Bolesławieckiej oraz Uczniowskie Kluby Sportowe „Tukan” i „Orientpark.pl” Iwiny), jak i Kacper wraz z rodziną serdecznie dziękują wszystkim, którzy się przyczynili do zorganizowania „Spacerku...”, a przede wszystkim młodzieży z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Iwinach.

Kacper z rodzinąKacper z rodzinąfot. Janusz Lech