Unia Rozwoju naciąga klientów

Unia Rozwoju naciąga klientów
fot. B.org W Bolesławcu pojawiły się ulotki Unii Rozwoju – firmy, która kiedyś udzielała pożyczek w systemie argentyńskim.
istotne.pl kredyt, system argentyński

Od sierpnia ubiegłego roku obowiązuje w Polsce ustawa, zakazująca udzielania pożyczek w tzw. systemie argentyńskim. Polegał on na udzielaniu pożyczek z kapitału, który tworzyli sami klienci formowani w grupy. Po załatwieniu formalności związanych z uzyskaniem pożyczki trzeba było już spłacać raty, natomiast gotówkę dostawało się dopiero po wylosowaniu przez firmę. Udzielającym pożyczek w takim systemie grozi teraz od 3 miesięcy do 8 lat więzienia. Oficjalnie więc firmy takie nie działają. Coraz częściej mówi się jednak o działającym systemie "poargentyńskim".

Wiele z firm nadal oferuje kredyty, które otrzymuje się po czasie, którego nie można przewidzieć. Również informacje o braku jakichkolwiek opłat wstępnych okazują się nieprawdziwe. Prowizje i konieczność spełnienia kolejnych warunków do otrzymania kredytu mocno przewyższają opłaty w bankach. Wycofanie się z systemu grozi natomiast utratą pokaźnych sum.

Jedną z firm, działających jeszcze w ubiegłym roku w systemie argentyńskim, był Międzynarodowy Fundusz Rozwoju Regionalnego. Teraz firma nazywa się Unia Rozwoju i Wspierania Finansowego. Jej ulotki pojawiły się ostatnio w Bolesławcu. Nie ma na nich nazwy firmy, a jedynie adres internetowy. A na witrynie internetowej są tylko adresy przedstawicieli.

Firma jest już dobrze znana w wielu regionach kraju. Skargi na nią do powiatowych rzeczników konsumentów wpływały m.in. w Radomsku, Nowym Targu, Krakowie, Warszawie i w Jeleniej Górze. Niektórymi przypadkami zajęła się też Policja. Sprawa polega jednak na tym, że nawet wyrok sądowy, orzekający bezprawne działanie takiej firmy, nie jest równoznaczny ze zwrotem zainwestowanej w kredyt gotówki.

Rzecznicy konsumentów przestrzegają przed firmami, które oferują nader korzystne warunki na kredyty. W takim wypadku należy dokładnie przeczytać umowę, a szczególnie jej zapisy wydrukowane małymi literkami. A nie będąc pewnym tego, co nas czeka po podpisaniu takiej umowy lepiej zrezygnować z takiej oferty i udać się do banku.