Spłonęła część domu w Przejęsławiu. Córka: „Mamie nie zostało nic”

Spłonęła część domu w Przejęsławiu. Córka: „Mamie nie zostało nic”
fot. poszkodowana rodzina Straty wstępnie oszacowano na kilkadziesiąt tysięcy złotych. Poszkodowana rodzina prosi o pomoc.
istotne.pl policja, straż pożarna, pożar, przejęsław, gmina osiecznica

W środę 8 listopada spłonęła duża część domu w Przejęsławiu (gmina Osiecznica). Ogień zupełnie zniszczył jeden z pokoi oraz kuchnię. Spaliły się meble, garderoba i telewizor. Pozostałe pomieszczenia zostały tak okopcone, że w tej chwili w domu nie da się mieszkać.

Napisała do nas pani Wioletta, jedna z córek właścicielki wspomnianego budynku:

Dom zaczął się palić pod nieobecność mamy i siostry, które pojechały na zakupy. Nie wiadomo, co było przyczyną tego pożaru. Na szczęście straż go ugasiła, ale spaliła się na parterze większa cześć budynku. Z całym dobytkiem. Nie ma okien, nie ma ogrzewania, a zima idzie. Chciałabym prosić o nagłośnienie tej tragedii, może znajdą się ludzie dobrej woli. Prosimy o każdą pomoc.

Straty wstępnie oszacowano na kilkadziesiąt tysięcy złotych. Policja ustala przyczyny zdarzenia. – 7 zastępów straży pożarnej gasiło ten pożar – mówi serwisowi istotne.pl pani Grażyna, druga córka poszkodowanej. (To właśnie u niej, w Tomisławiu, zatrzymała się matka, Halina Lauf. Zaś córkę, która mieszkała w Przejęsławiu z panią Haliną, przygarnęła jej siostra z Ławszowej).

– To był nasz rodzinny dom. Mamie nie zostało nic – dodaje pani Grażyna.

Poszkodowana rodzina prosi o pomoc. ALE UWAGA: nie chodzi o pieniądze. Potrzebne są meble, odzież i sprzęt AGD. Te osoby, które mogłyby pomóc pogorzelcom, proszone są o kontakt pod numerem telefonu 533 226 559.

Do tematu wrócimy.