Ludzkie odchody, puszki i butelki po libacjach na górce za Dino

Ludzkie odchody, puszki i butelki po libacjach na górce za Dino
fot. MZ Na problem zwrócił uwagę nasz Czytelnik, który w niedzielne popołudnie wybrał się z psem na spacer i natknął się na...
istotne.pl dino, libacja, odchody

Wraz z nadejściem wiosny rozpoczął się sezon dla miłośników spożywania trunków w plenerze. Spożywający napoje wyskokowe mają, rzecz jasna, swoje ulubione miejscówki. Jedną z nich są tereny zielone (górka) w okolicach nowego osiedla przy ulicy Miłosza, marketu Dino i pobliskich garażów. Pijący alkohol, zaśmiecają okolicę przede wszystkim butelkami i puszkami. Dodatkowo załatwiają tam swoje potrzeby fizjologiczne.

Odchody, puszki i butelki na terenach zielonych za DinoOdchody, puszki i butelki na terenach zielonych za Dinofot. MZ

O zaśmieconym terenie poinformował nasz Czytelnik, który w niedzielne popołudnie wybrał się z psem na spacer i akurat natknął się na... wypróżniającego się mężczyznę. Poza syfem, jaki tam pozostaje po libacjach, problemem jest także to, że niektóre psy zjadają odchody. Co to oznacza dla właściciela czworonoga, po powrocie do domu z takiego spaceru, opisywać nie trzeba.

O fakcie zaśmiecania tego terenu poinformowaliśmy straż miejską. Teren ma zostać uprzątnięty. W tym celu strażnicy mają ustalić jego właściciela, a jest nim prawdopodobnie urząd miasta. Straż miejska będzie także dokładniej patrolować tamte rejony.